Spowija go ciemność,
gęsta, nie przebije jej nawet paniczny
syk węża.
Adam po omacku szuka
butelki, na wpół pełnej.
Ewa leż pod rachityczną jabłonką
obojętna na deszcz.
Lejący znacznie dłużej
niż dni czterdzieści, woda wycieka
przez wielką wyrwę
w doskonałości.
Na wschodzie też bez słońca,
jest tylko zasłona utkana
z marnych cnót i niewybaczalnych grzechów.
Rachityczność drzewa genealogicznego.
zgłoś
Na prawdę fajny obrazek tylko ciąąągle tymi samymi środkami stylistycznymi...
zgłoś
(Vera Ica - przetrwało całe 6000 lat!)
zgłoś
(chyba) ypsylon obok Ewy sie zagubil? :)
zgłoś