12 września 2025

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Antynomia

Od kiedy robisz się przeźroczysta
wraz z zachodzącym słońcem
noce są coraz zimniejsze,
nie pomaga nawet wściekłe bicie serca.

Przy zgaszonym świetle
i szczelnie zasnutych oknach
czuję twój oddech,
delikatnie osiada na pustej ramce.

Świt spopielił zdjęcie,
proch wypełnił całą przestrzeń
pomiędzy nocą a snem.

To jego pragnę, wcale go nie chcąc
– cisza i miałkość.

Weronika
12 września 2025 o 11:48

Pomimo nieszczerych chęci, pragnienie nie do odparcia.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się