Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 20 february 2019

Serce, dusza – coś się we mnie

 
Materializuje – pewnie wiersz, lecz posłuchaj:
totalna posucha, susza
twórcza,
gardło schnie i tusz w drukarce.
 
Czytaj – nierówna walka z naturą,
na szczęście martwą
jak kłoda albo deska 
na trumnę.
 
Aaa, zapomniałem – nie umrę póki
żyw będę.
Jeśli będzie inaczej szlag trafi
poezje.
 
Niedorobione, ale i tak
megalomania, upiorna. Szczególnie
po zgonie
 
straszenie już umówione z siłą wyższą
z dolnych rejonów. Normalnie
w opór oporu – tytuł zastępczy
miast trywialnej puenty.


number of comments: 1 | rating: 0/1 | detail |


Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 19 february 2019

Syndrom niespokojnych słów

 
Ciemno jak w grobie
– światłość wiekuistą wyłączono
z powodu wzrostu cen energii.
Także elektrycznej.
 
W stanie wyższej niezdolności
do czynów uwłaczających poczuciu
dobrego smaku ograniczamy się.
Do pełgającego znicza.
 
Ostatni ogarek wygasł gdzieś w okolicach 
minionego święta szarego płaszcza.
Powieszonego w szafie pomiędzy molem
a ekshibicjonistą.
 
W domu tego ostatniego już nie wspominają
o sznurze – jak nakazuje przysłowie
oraz wyraźny ślad krawata.
 
I już można odhaczyć pierwsze zdanie
z całego ciągu znaków.
Wypowiedzianych głuchym głosem
i kompletnie po omacku.


number of comments: 1 | rating: 0/3 | detail |


Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 18 february 2019

Zamulenia

Umajam się w grudniu – schludnie,
w kąciku pomiędzy muzyką
aldente. Lub inny makaronizm.
 
Paprocie kwitną w doniczce,
bo oświetlenie jest takie sztuczne
jak uśmiech na zdjęciu w liście
gończym.
 
Wysłanym pod adres dawno
zjedzonej chatki z piernika,
mieszkańcy lasu do dziś
wspominają ból brzucha.
 
I jedynie słuszną receptę
– kulka między oczy,
realizacja w toku.
 
Grudnieje w maju – niechlujnie,
ale w tych samych okolicznościach.


number of comments: 2 | rating: 0/5 | detail |


Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 17 february 2019

Ciuciubabka na gzymsie

 
Rozdeptałem chomika, dziewczynka płacze
– na nic twoje łzy, chomik nie żyje.
Podobnie ja i ty.
 
Zastępczy ludzie w zastępczych lokalach
nieustannie podlegają wymianie na bony.
Upłynniane w spelunach, gdzie wykrzywione
mordy bywalców wyszczerbiają uśmiechy.
 
Pełzająca próchnica – wzrusza ramionami 
najstarsza mieszkanka dzielnicy,
szeptunka przywołująca choroby i klęski
żywiołowe.
 
Na szczęście, gdy mgła wypełnia pustki
pomiędzy nocami skraplamy się na ławkach
w coś przypominającego poezję. Przynajmniej 
dopóki okrutne słońce nie wywrzeszczy
kolejnej iluzorycznej inkluzji.
 
Pora na zakończenie, legniemy pospołu
i będzie już tylko dobrze.
Pod schludną warstwą ziemi.


number of comments: 2 | rating: 0/3 | detail |


Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 28 december 2018

Antypiosenka dla zadżumionych

 
Urodzeni w pryzmach piachu powoli
wytapiają się w szkło.
Przeklęta kruchość skazuje na ciągłe
przysypianie w poczekalniach.
 
Gabinetów odnowy i licznych przemian,
z uwzględnieniem chemicznych
w zaułkach mieszkań oraz lokali
zastępczych.
 
Tymczasem demiurg na szczycie kiczu
układa mozaiki. Z ości ryb, okruchów chleba.
To ma dużo wspólnego z nieselektywną 
zbiórką odpadów.
 
Jak najbardziej biodegradowalnych.


number of comments: 1 | rating: 0/3 | detail |


Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 15 december 2018

Ekspozycje

         
 
Jestem zepsuty, wystaje ze mnie
drut pod napięciem.
 
Elementarność:
 
Różnica potencjałów
pomiędzy zerem a jedynką
wyraźnie wskazuje na impulsy.
 
Płynące w stronę nieokreśloną
przez fizykę cząstek.
 
Komplementarnie:
 
Odpowiadam na zarzuty hermetyzmu:
chciałbym, jednak nie działam
na poziomie bytów.
 
Samoistnych.
 
Marionetka szuka kości,
wewnątrz.
– tylko twardziel, kwintesencja
drewna.


number of comments: 1 | rating: 0/3 | detail |


Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 13 december 2018

Śmietnikowy Dziadek Mróz

 
Wśród zaginionych kotów krąży opowieść
o człowieku. Czarne twierdzą,
że to bajka. Wiedzą najlepiej wciąż 
znikając w ciemności.
 
Magiczna sztuczka na miarę świata,
w którym przyszło miauczeć.
Zresztą martwe niewiele mogą,
ot wyskrobać przestrogę.
 
Na ścianie spalonego domu,
a dziadek wyciąga z brody
gwiazdozbiory, których nigdy nie było.
 
Wciąż szuka nierozpakowanych prezentów
i tej choinki, co to ją ścięto
na szafocie. Calkiem niewprawną ręką.
 
Ku przestrodze.


number of comments: 11 | rating: 0/5 | detail |


Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 11 december 2018

Na uwięzi

 
Nie patrzcie na mnie, chowam twarz
w pudełku po butach, uwiera,
szczególnie na krawędziach pojęć
ocierających się o filozofie.
 
A mój towarzysz strach wierci dziurę,
na hak. Na nim powiesimy
wszystkie ciepłe kłamstwa.
Wyśpiewają podzwonne,
 
kończy się okres ochronny
dla diabłów, ruszymy w tan.
To będzie bal, lecz o północy
pozostanie jedynie dym,
 
cienie przenikające w półświatło.
Wszystko wróci do normy,
tylko szept zadrwi z pustych ścian:
nigdy nie chciałem tak skończyć
– przykuty do skał.               


number of comments: 1 | rating: 0/2 | detail |


Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 9 december 2018

Niepomieszczenia

 
Ustawiczna prognoza niepogody,
a ja staram się zapisać setki
zdań wtartych w ściany.
 
Jednak znaczę jedynie kontrapunkty
w miejscach przejścia
na coraz niższe poziomy.
Aż do dna.
 
Tylko nie odnajdując tam piekła
powoli przymarzam do podłogi.
Cedzę więc półsłowka, w nadziei 
na ciszę.
 
I śnieg zasypujący najwyższe piętra.


number of comments: 1 | rating: 0/2 | detail |


Sztelak Marcin

Sztelak Marcin, 7 december 2018

Sekwencjonowanie

 
Owoc jego lędźwi okazał się mordercą.
Skrupulatnym, co wyniósł z domu.
Ten był pełny mieszkańców i tymczasowo
potępionych.
 
Chociaż o ostatnich nie warto toczyć
bojów, mimo wielokrotnych pokropków
i formuł.
Wygłaszanych naprędce.
 
Zresztą to przeszłość,
ważna tylko dla profilu, jako tako
skleconego z przedmiotów pożądania.
 
Dobrze by było gdyby reszta
stała się milczeniem – jednak słowa
rosły, pęczniały.
 
Wypełniając rozległe przestrzenie pomiędzy
Bogiem a prawdą.
Lecz, mimo wszystko, nie doszło
do spełnienia.
 
Chociaż naiwni twierdzili,
że to bolało bardziej.
Później odarci ze złudzeń kupczyli
na dziedzińcach.
 
Świątyń obróconych w świątynie.
Lub inne miejsca.


number of comments: 2 | rating: 0/3 | detail |



10 - 30 - 100  



Other poems: Serce, dusza – coś się we mnie, Syndrom niespokojnych słów, Zamulenia, Ciuciubabka na gzymsie, Antypiosenka dla zadżumionych, Ekspozycje, Śmietnikowy Dziadek Mróz, Na uwięzi, Niepomieszczenia, Sekwencjonowanie, Składak, Wiersz dla ludzi, którzy boją się much, Na jałowym biegu, Tragedia samoobsługowa, Nie mam czasu dorosnąć, Industrializacja słówka, Elektrony niewolne, Golgota zarosła kurzem, Poślubienie, Na podobieństwo, Kamień na kamieniu, Ostatni obrót sfer, Drzwi w suficie, Zapiski na skórze, Ucho van Gogha, Milion lat po naszej erze, Codzienne trzeźwienia, Chodzenie za siebie, Wdech, Ewolucje, Krótkometrażówka, Zwielokrotnienie, Kroto chwile, Zwrócenia, Tuż przed, Przemieszczenia, Spiskowa teoria nieba, Polowanie na jednorożca, Kici, kici, Delirium tremens, Koło wrotek - wariacje, Wiersz w sosie własnym, Wiersz pijany, Wiersz zdołowany, Światło ość, Remedium na jaskrawości, Obiata dla bezimiennej, Nieodkupienia, Oby nam się, Pory karmień, Reklama nowego dekalogu, Zagwozdki, Infantylka, Szeroki front burzowy, Dookolność, Sztuka niekochania, Samospalenia, Vis vitalis, Nocnik filozofa, Popołudnik fiilozofa, Gniot, Bez akcentowana, Ucieczka w przestrzeń, (Para)filia, Prehibicja, Paznokcie nie bolą, Owadzi śpiew, To mógłby być wiersz, Wyjałowienie, Historyjki naturalne, Pozycje nieobowiązkowe, Cuda na kijku, Nie palę z wrzosowego cybucha, Pokręcenia, Między innymi, Zgon oostatniego dywanu na osiedlu, To będzie bardzo patetyczny wiersz, Za oknem, Fiksacje, Misterium szarości, Korespondencja z martwego lasu, Interdyscyplinarki, Bal z okazji końca świata, Monodramy, Ex machina, Palec w oku, Słowo dla niepiśmiennych, Ciszenie, Pusto stany, Zacienienia, Raj ateistów, Na salonach zaciemnienie, Konsumpcje, Ukręcenia, Tekst z silnym akcentem, Misteria, popołudnie, Zbicie z pantałyku, Hucpa, Niedźwiedzie opuściły klatki, Drę łacha, Niedźwiedzi nie wolno trzymać w klatkach, 13 reakcji wykrztuśnych czyli łyk absyntu, RRSO 0 (bełkotezja), Głupch rozmnażają się przez pączkowanie, Mruczenia, Chip w głowie, Fatum czekania, Ćmienie w ciemieniu, Symultanka, Dinozaury jednak nie wymarły, Efekt martwego motyla, Ślimaki w samlocie, W tym roku nie padał śnieg, Dekantancja, Szampańskoje, Zupa trojańska, Bezsenności, Świąteczne wiadomości dla niepoczytalnych, Wiersz surowy, Sprośności, Kolaps, W podtekstach, Redundancja, Kość węgielna, Zbrukanie, Troja. Dzień po, "Już witał się z gąską", Stygmat, Teoria bez strun, Predylekcje, Sklerotyki, Podmiany, Sztuka milczenia, Skłonność do samookaleczeń, Kapsuła czasu, Konsensualny koniec świata, Rozszerzenia, Na ziemi nabrzmiałej, W impasie, Msza za zakład zamknięty, Śmierć surrealisty, Pajacyki, Anakumena, Spoina, Stroboskopia, 956 cud świata, Z mitologii bezdomnych, Czcze milczenia, Ostatni dzień potopu, Wiersz niekompletny,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register