8 października 2023

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Milczenie na niedzielę

Jednak trudno utrzymać język
na wodzy, szczególnie że między zębami
poranne resztki przypowieści.
O marnotrawnym.

I chociaż nie boję się świętej inkwizycji,
o czym świadczą małe litery,
jednak lękliwie zerkam na drzwi
oraz zasłaniam okna.

Prześcieradłami
spranymi do pierwszej krwi,
może nawet baranka.

Dzwonek,
na wszelki wypadek nie otwieram,
nie odróżniając bluźnierstw
od błogosławieństw. I innych zdań,
wypowiadanych przez sen.

Weronika
8 października 2023 o 21:01

Będzie piekło.

zgłoś

Adam Pietras (Barry Kant)
8 października 2023 o 21:32

Tj. Hiszpańskiej inkwizycji.

zgłoś

Adam Pietras (Barry Kant)
8 października 2023 o 21:33

(za dużo przymiotników i tych takich, podtrzymuję. Wykreśl wszystkie i zobaczysz jak gra.)

zgłoś

Jaga
9 października 2023 o 12:59

"nie odróżniając bluźnierstw od błogosławieństw", znamienne..

zgłoś

Adam Pietras (Barry Kant)
10 października 2023 o 07:56

A teraz daj trzy-cztery-pięć - przymiotniki, ozdobniki, przyimiki, gówienka, pierółki.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się