spaloną buczynę spajam dla jaja z żółtkiem
żółknę
ze wstrętem
przyglądam się mątwie
i wątpia
mam niesmakiem ściśnięte
bodźcom
nie poddaję się chętnie
przez obcość
ojcom
sepia zastąpiła bistr
nie wiem jak iść
przedrzeć się przez nawałę
myśli
więc jest
sposób oczywisty
dermabrazją odpicować skórę
krzemowym
miałem brudne klawisze
czyścić
dygocę zapałem podsuńcie klawiaturę
jestem więc piszę
co przyjdzie do głowy
:))- dobre:))- w tytule żółtko zgubiło kropeczkę:)
report
;-))
report
Jurku :)
report
Przychodzi do głowy to i owo, a głowa to wszystko ładnie porządkuje i ustawia w rządku
report
Wandziu :)
report
Nie lada talent, by tak być i pisać, a do tego czyścić klawiaturę :)
report
Miło mi, że nie jestem niechlujny, Joha.
report
Wieś tańczy, śpiewa i tupie, aż litery gubią kropki. Dziękuję, Wieśku :)
report
i ja tu byłam! :)
report
:)
report
pisz, pisz co ci przyjdzie:))))
report
Dla Ciebie? Z przyjemnością.
report
o tym, co nie przychodzi, jest jakby trochę trudniej;)
report
trudno się czyta to mi.
report
gorzko, gorzko. I znów w tytule przeczytało mi się "spijam". Pozdrawiam
report
ej łobuz z Ciebie JJ:d
report
dobrze "przychodzi do głowy"
report
nie połamałam języka, więc jest ok.. podoba mi się jak zwykle.
report
Dziękuję wszystkim, którzy znaleźli czas na lekturę. Bez pierników gorzko, Aniu :)
report
nie wiem czy zamiast buczyny nie powinna być bukwia...
report
ej, chyba nie zrozumiałam tytułu w pierwszym czytaniu:(
report
:) Zadygotałam przy słowie "bistr".
report
Łebski Facet:)
report