2 february 2018

poetry

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Dekantancja

 
Zakochany w sobotnie popołudnie,
w niedzielę przed dziesiątą
było już po wszystkim.
 
Dlatego nad rozlanym mlekiem
łowię złote rybki.
Nie spełniają życzeń, 
pływając zbyt płytko.
 
W ich smaku nie wyczuwam 
delikatnej nutki cudu.
Więc z pokorą powtarzam: niezgrabne
metafory, nic na obraz i podobieństwo.
 
Odkochany w niedzielne przedpołudnie
zbieram siły.
Na sobotę, około dziesiątej.

Ania Ostrowska
2 february 2018 at 15:02

Podoba mi się, nawet bardzo, jedynie niezgrabnie, w moim odczuciu, brzmi powtórzone "w" na początku. Zastanawiam się w związku z tym, czy zamiast " w sobotnie popołudnie" nie można by napisać "sobotnim popołudniem "? Pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register