21 grudnia 2022

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Kartka druga z nienapisanego pamiętnika

Niespodziewanie rozpoczęła się podróż
przez wszystkie rodzaje piekła,
ze szczególnym uwzględnieniem
wiat autobusowych
i klatek ostatecznie umęczonych
chwiejnymi krokami mieszkańców.
Z braku mapy
musiała wystarczyć butelka i nieśmiało
pełgający żar dogasającego peta.
Nauczony najprostszych prawd
nie jadłem chleba powszedniego.
Zresztą głód nie doskwierał,
zepsuty zegarek
wskazywał pory tylko pomiędzy
posiłkami.
W końcu, w najciemniejszym miejscu
piwnicy, zrozumiałem:
baobaby rosną samotnie.
Oraz wszystkie inne surrealizmy.

Ostatecznie nadszedł czas
i w mgnieniu oka przeminął.

Weronika
21 grudnia 2022 o 08:10

Powszedniego, bo był wyłącznie bezglutenowy.

zgłoś

sam53
21 grudnia 2022 o 11:16

11. wers literówka :))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się