23 października 2019

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Karłowate planetki

 
Po trzeciej stronie wszystkich upojeń
jest ciemne, zimne miejsce, 
tam drżymy w nieswoich objęciach.
 
Przecież zawsze czujemy się oszukani
przez słowa, uczynki, domniemania.
To pozwala nam na nowo sięgać
po najświeższe zapomnienia.
 
One mają gdzieś szaleństwa wyjących
poranków, lodowaty chłód szyb
z odciśniętami na wieczność grymasami 
wściekłych ust. 
 
Przecież w snach przeczuwamy czwartą stronę,
najgorszą i najlepszą. Lub inaczej
najciemniejsz raj i najjaśniejsze piekło.

alt art
23 października 2019 o 14:59

ale numery stron nic nie znaczą w obliczu istoty rzeczy, bezmyślnie wplątanej w prześladujące nas nieuchronnością jutro..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się