30 października 2019

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Wskazy

 
Droga:
 
Wszystkie grzechy, które moje są
trzymam w albumie,
pośród nigdy nie zrobionych zdjęć
z naszego życia.
 
Dryfuję pośród snów, na szczęście
zaciskając dłonie w pięści.
Nocna modlitwa niedochodząca
do skutku.
 
Rozdroża:
 
Stojąc w połowie drogi
wciąż się uczę nie żałować,
dla niepoznaki bijąc w piersi.
 
Nieswoje, lecz szczerze, na ile
pozwala specyficzna konstrukcja
winny – winna.
 
Jednak dla ogółu myślących
na wprost: mea culpa, itd.

alt art
30 października 2019 o 14:20

a tukej nikt nie wie, co jest tak naprawdę..

zgłoś

jeśli tylko
30 października 2019 o 14:30

dla ogółu ważniejsze są te niepopełnione, a powiedziane..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się