9 grudnia 2015

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Hałasy


Bluźniercy szukają dróg na skróty,
najprostszych zbawicieli.
Takich, którzy kiwną palcem i po krzyku,
rozdział zamknięty.
 
Tymczasem zdrajcy czają się w każdym,
nawet zaułku. Z wyciągniętą ręką mamrocząc:
Tak pięknie błyszczą w półmroku, niczym oczy
niezdobytych kochanek.
 
Na horyzoncie majaczą nagie wzgórza,
na które nikt się nie wspina. Nawet tłum
zbyt leniwy na zabawę w kamienowanie,
ku frustracji wyznawców szybkich rozwiązań.
 
Bluźniercy idą do domów, w ciepłych kapciach
zjeść kolacje. Zziębnięci zdrajcy rozcierają
puste dłonie, żebraczym gestem.
 
Samotny Mesjasz kuśtyka przed siebie.
Gdzie oczy poniosą, jak najdalej.

alt art
9 grudnia 2015 o 14:30

wszystko może się jeszcze potoczyć inaczej; na przykład w odwrotną stronę medalu..

zgłoś

byłem...
9 grudnia 2015 o 18:18

Gdyby nie żona to pokuśtykał bym za nim....

zgłoś

Ananke
9 grudnia 2015 o 20:09

;)

zgłoś

Ananke
9 grudnia 2015 o 20:11

"Tymczasem zdrajcy czają się w każdym, nawet zaułku" - to zdanie wydaje mi się niezręczne. Świetna puenta.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się