9 listopada 2015
Szycie koszmarów
Cienie na ścianach
układają się według wartości,
wtedy zasypiamy.
Ze sztucznym uśmiechem wbitym
w poduszkę, chociaż zza ściany
słychać piewców.
Biją pokłony w kurz
dywanu, aż do zachłyśnięcia.
Ewentualnie gaśnie światło,
po ciemku cichną, oczekując przyjścia.
Ale za oknem tylko
miasto.
Dogorywa na rękach świętych
cierpiących na bezsenność.
Permanentną.
21 marca 2026
sam53
21 marca 2026
violetta
21 marca 2026
dobrosław77
20 marca 2026
smokjerzy
20 marca 2026
sam53
19 marca 2026
sam53
19 marca 2026
wiesiek
18 marca 2026
wiesiek
18 marca 2026
violetta
17 marca 2026
sam53