18 kwietnia 2015
Pustosłowie
Zaciśnięte w kieszeniach czekają na okazję
wychynięcia na światło
lub ciemność – bez różnicy.
Chociaż wszystkiego żal, nawet oparów
poranka, zaginionego
wśród innych.
Więc wstydząc się łez celebrujemy
pogrzeby, pełne sztucznych
zapachów.
Wilgotne jak ziemia wodzą
na pokuszenie nienazwaniami,
snem i przemijaniem.
Śmierć jak śniadanie do łóżka.
18 stycznia 2026
smokjerzy
18 stycznia 2026
Jaga
18 stycznia 2026
smokjerzy
17 stycznia 2026
wiesiek
17 stycznia 2026
sam53
17 stycznia 2026
tetu
17 stycznia 2026
dobrosław77
17 stycznia 2026
violetta
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
wiesiek