20 marca 2015
Piekła. Pozostałe /Tryptyk/
Czas klęsk i rozgraniczeń na pustym
stole. Kurz osiada na rzęsach,
zresztą może to czas obłażący ze ścian,
brudnych zacieków nadziei na jutro.
Na szczęście jest powietrze, czyste jak łza.
Każdy haust rozmywa czerń
czającą się w zakamarkach
kartek, pamiętników.
Za oknem, pomiędzy drzewami, deszcz,
bębni werblem w jałową ziemię, piasek.
Złaknieni otwieramy szeroko gardła,
ale spada tylko mgła, nie gasi
pragnień. Więc piszemy, od lewa do prawa,
litery. Kaligrafia zagłusza strach,
tylko atrament rozlewa się w plamę.
Która nic nie znaczy, a przynajmniej
po tej stronie istnienia.
9 lutego 2026
Amon
8 lutego 2026
wiesiek
8 lutego 2026
sam53
8 lutego 2026
sam53
7 lutego 2026
sam53
7 lutego 2026
wiesiek
7 lutego 2026
violetta
7 lutego 2026
Toya
7 lutego 2026
Yaro
7 lutego 2026
sam53