5 kwietnia 2012
Requiem dla snu
Liście grabieją na wietrze,
jak tu wyciągnąć rękę na powitanie
kiedy obsikana.
Nie ma nic bardziej skończonego
niż dureń szukający szczęścia
w nocnych sklepach.
Napijmy się ze
wspólnej butelki,
nie zarazisz się
dziecinną wyobraźnią
Łączy nas tylko
bezsenność
i pragnienie.
Bracie na zawartość
kieszeni.
Pewnie nawet w człowieczeństwie,
tylko ile może być warte
kiedy świta
i braterstwa tak na dwa palce.
15 stycznia 2026
jesienna70
15 stycznia 2026
wiesiek
14 stycznia 2026
wiesiek
14 stycznia 2026
sam53
14 stycznia 2026
smokjerzy
13 stycznia 2026
wiesiek
13 stycznia 2026
tetu
13 stycznia 2026
sam53
12 stycznia 2026
absynt
12 stycznia 2026
wiesiek