Wyglądało to na zabawę

Matka o dłoniach jak z grobu, zabierała mnie
od mamy zbyt często. Rodząc kolejne dziecko, nadawała
mu imię po poprzednim, aż do wyczerpania kalendarza.

Obcy myśleli, że śpię, gdy zamieniałam się w sowę, utkaną
z cekinowych kwiatów — w kafkowskim nieoczekiwaniu.
Pióra niby spoiny cienkich nitek, z opadających płatków,

w których za dużo Boga. Mlecznobiałe niebo nie oślepiało,
zapowiadając płaską taflę jeziora. Pomiędzy mną samą,
a mną, cierpliwy trucht psa, i nieśmiertelne dziecko.

alt art
23 january 2021 at 15:42

ileż Ty masz pięter..

report

supełek.z.mgnień
23 january 2021 at 17:36

Wieżowiec ;)

report

alt art
23 january 2021 at 17:46

drapacz chmur..

report

supełek.z.mgnień
27 january 2021 at 16:05

Tak, tak. Dokładnie.

report

jeśli tylko
23 january 2021 at 16:02

dzieciństwo nieodczytane..

report

supełek.z.mgnień
23 january 2021 at 17:36

Tak.

report

jeśli tylko
24 january 2021 at 19:26

podpinam kreski..

report

supełek.z.mgnień
27 january 2021 at 16:05

:)

report

violetta
23 january 2021 at 16:18

Obcy jak z księżeczek pana Grzegorza, które mnie strasznie rozśmieszają. też uwielbiam lodowiska i jestem niegrzecznym dzieckiem od początku.

report

supełek.z.mgnień
23 january 2021 at 17:37

I czegoś się o Tobie dowiedziałam. :) Ja, niestety z tych grzecznych ;)

report

Ustinja21
24 january 2021 at 20:51

Mroczne :)

report

supełek.z.mgnień
27 january 2021 at 16:04

Naprawdę? Myślałam, że smutne.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register