7 sierpnia 2012

dziennik

Emma B.
Emma B.

popularność

od lat prowadzę bloga. Zakładałam go z myślą o podzieleniu się moimi spekulacjami na tematy biblijne i ewangeliczne. Nie wszystkie interpretacje padające z "ambony" były dla mnie czytelne i chciałam to objawić szerszej publiczności. Wiedzę filozoficzną mam mizerną i raczej miały to być takie zwierzenia naturszczyka.

Szybko się wycofałam z tego tematu ponieważ reakcja w komentarzach kłóciła się z moim pojęciem elegancji w dyskusji. Co pisałam, jak pisałam jest do przejrzenia, więc recenzją nie będę tutaj zanudzać. Ostatnio moje notki są żadsze, mniej emocjonalne, a i blogi mają silną konkurencję w postaci aktywności na FaceBooku, którego z kolei ja nie lubię, o przepraszam nie lajkuję ;).

Ostatnio odstąpiłam od zasady i umieściłam w notce przepis na paprykę faszerowaną, przyznam z lenistwa, bo ktoś mnie prosił o przesłanie, więc przy okazji zrobiłam z tego wpis i co, ano oglądalność wzrosła. Czy to oznacza, że gotuję bardziej interesująco niż filozofuję, czy to że łatwiej trawić niż myśleć?

byłem...
7 sierpnia 2012 o 14:50

zdecydowanie łatwiej trawić...;))))

zgłoś

alt art
7 sierpnia 2012 o 14:53

nie można, aż tak generalizować; nie każdy układ trawienny jednako sprawny, przecie..

zgłoś

deRuda
7 sierpnia 2012 o 14:52

zwłaszcza jak pyszne... no i jak stare przysłowie pszczół mówi "przez żołądek do serca" z pominięciem myślenia :)

zgłoś

jeśli tylko
7 sierpnia 2012 o 14:52

a gdyby tak jeszcze jakieś ciasto z kremikiem.. (puściła oczko ;)) to bardziej "fascynuje" i wciąga.. przecież..

zgłoś

Vrba
7 sierpnia 2012 o 14:54

zależy od tego co trawisz...

zgłoś

Emma B.
7 sierpnia 2012 o 16:45

oczywiście, że najlepiej równolegle - ciekawie jeść, ciekawie pić i to w doborowym towarzystwie

zgłoś

jeśli tylko
7 sierpnia 2012 o 16:50

ba, a co z myśleniem? ;)

zgłoś

Emma B.
7 sierpnia 2012 o 18:48

doborowe towarzystwo zapewnia

zgłoś

Wieśniak M
7 sierpnia 2012 o 20:02

nie dostrzegamy czasem talentów albo nie chcemy się do nich przyznać;))))

zgłoś

Emma B.
7 sierpnia 2012 o 22:27

i chyba trafiłeś w dziesiątkę, jak romantycznie być poetką, trochę mniej mistrzynią patelni ;)

zgłoś

Drwal
7 sierpnia 2012 o 22:39

A może żeby ( i wilk cały i koza syta) przy okazji omawiania potraw biblijnych ( można ich tam dość sporo wyłowić ) poprzez potrawy związane z kultem, przez żołądek trafić do....mózgu. Każdy felieton jeno musi mieć pretekst kulinarny. Zacznij od ryby :)))) Miło się czyta. Pozdrawiam

zgłoś

Emma B.
7 sierpnia 2012 o 22:44

albo stwory z obrazów Boscha. Ośmiornica w cieście na początek ;)

zgłoś

Drwal
7 sierpnia 2012 o 23:00

i kawa koniecznie kawa dla powagi

zgłoś

Emma B.
7 sierpnia 2012 o 23:06

też uwielbiam

zgłoś

LadyC
7 sierpnia 2012 o 22:47

Byłam :) przetrawiłam i pomyślałam

zgłoś

Emma B.
7 sierpnia 2012 o 22:49

a ja tam odpowiedziałam i przyznałam rację

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się