6 lutego 2013

dziennik

Emma B.
Emma B.

poetyckie ADHD

przyznam się, że nie potrafię się skupić na zbyt długim wierszu, może dokładniej rzadko mam cierpliwość doczytać go do końca. Nie uznaję tego za pozytyw, odwrotnie jestem zażenowana sytuacją, bo jak podyskutować pod pięknie dopracowanym tekstem przeczytanym bez zrozumienia. Czasem kciuk w górę rozwiązuje problem, gdy jestem przeświadczona, że z pewnością kawalkada słów skrywa mądrość treści i majstersztyk formy. Z książek pozostało mi czytanie kryminałów, najlepiej znanych, bo wtedy wystarczy zajrzeć do zakończenia, a początek się przypomni. Trochę się zgrywam, ale nie do końca. Może to zmęczenie materiału, jak to się pięknie zwykło mówić, wypalenie zawodowe, ale mój zawód już mi sprawił zawód, więc pewnie to lenistwo albo jakaś depresja. Czy wypada epatować depresją. Zaraz zabiorę się do nowości na platformie i przeczytam od A do Z ze zrozumieniem :))

byłem...
6 lutego 2013 o 23:42

mam podobnie...:)

zgłoś

sergiusz juriev
7 lutego 2013 o 02:43

jak zwykle to mamy marzenia o jednym a w reszcie wszystko do d....

zgłoś

Jerzy Woliński
7 lutego 2013 o 09:51

bywają i takie dni:)

zgłoś

Jaro
7 lutego 2013 o 10:58

Fajny tekst, a przecież przez ten lufcik wylatują i wlatują śmieci i kwiaty:)Nieprawdaż?

zgłoś

alt art
7 lutego 2013 o 11:56

stąd uważam, że "dzieło" w zasadzie nie powinno być dłuższe niż pięć słów i dwie kropki..

zgłoś

Emma B.
7 lutego 2013 o 12:02

zawsze mogę liczyć na wsparcie

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się