31 stycznia 2013
31 stycznia 2013, czwartek ( Bóg Bogów )
zabawne zainspirowała mnie algebra, a raczej egzaminy mojej najmłodszej. Musiałam się wykazać wiedzą, przeorałam pamięć i przy okazji odświeżyłam zderzenie z czasów studenckich z brakiem pojęcia zbioru zbiorów. Z grubsza rzecz biorąc możemy mieć zbiór czegoś tam, możemy mieć podzbiór zbioru, ale gdy zbierzemy kilka zbiorów to będzie to znowu zbiór, którego elementem jest zbiór. Jednym słowem dla matematyków zbiór zbiorów nie istnieje.
I tu wkracza metafizyka. Jak świetnie pasuje ten model do istnienia bogów. Jeżeli dana religia wykreowała boga, to na tym kończy się hierarchia zależności. On nie podlega nikomu. Nie spotkałam się z pojęciem boga bogów. Ktoś może powiedzieć, że religie niemonoteistyczne dysponowały bogatym zhierarchizowanym światem bóstw, ale ja myślę o Bogu, który dominowałby wszystkich bogów, wszystkich religii. Nawet chrześcijanie nie pokusili się o taką zależność, wszak dla nich inni bogowie nie istnieją więc nielogicznym by było tworzyć hierarchię i mimo, że dla każdej religii jej bóg jest najważnieszy to trudno się doszukać jedynego szefa
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
wiesiek
22 lutego 2026
jeśli tylko
22 lutego 2026
jesienna70
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
sam53
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
Yaro
21 lutego 2026
ais