14 listopada 2013

dziennik

Emma B.
Emma B.

podróż sentymentalna

wspominałam już, że różne koleje losu i intencji spowodowały, że stałam się uczestniczką Warsztatów pisarskich dla seniorów Saga. Projekt unijny, ale w tym wypadku pani D. Masłowska nie musiałaby ironizować na temat jego przydatności. Pojęcie seniorów w tym projekcie jest dosyć szerokie, co daje szansę na spotkanie i tych senirów początkujących około 50 lat jak i tych dojrzałych dobiegających osiemdziesiątki.
Tym razem w ramch dodatkowych atrakcji Sagi pojawił się Salon Literacki przybliżający postać wizjonerskiego artysty lat 70, 80.
Spotkanie zatytułowano:
Opowieści graficzne. Julian Antoniszczak
Spotkanie wokół książki z udziałem córek artysty Malwiny i Sabiny Antoniszczak.
Tak się złożyło, że wiele lat temu pracowałam z mamą pań Sabiny i Malwiny i przypomniała mi się fascynacja nietuzinkowym sposobem życia całej rodziny, która na przekór opiekuńczemu socjalizmowi potrafiła przełamywać stereotypy życia codziennego i kulturalnego. Na spotkaniu nie mogło mnie oczywiście zabraknąć.
Ostanimi czasy córki zrobiły bardzo dużo dla renesansu twórczości ojca, który był grafikiem wizjonerem. Zachwyciłam się ideą chropografu - urządzenia do stwarzania wypukłych obrazów dla niewidomych. Przecież to nic innego jak drukarka 3D.
Siedziałam sobie na spotkaniu, chłonęłam to co obie panie mówiły, odkrywałam znajome mi sprzed lat gesty ich mamy, które przebijały przez ich osobowość. Odżyły wspomnienia z tamtych dni, które potrafiły być bardzo interesujące mimo wielu ograniczeń, a może dlatego, że były?
Czemu nachalnie nasuwało mi się skojarzenie z Juliuszem Vernem czy nawet Leonardo Da Vinci? Odpowiedź można znaleźć na stronie saga.villa.org.pl i oczywiście w książce.
W czasie spotkania miałam okazję obejrzeć film "Jak działa jamniczek". Dla tych, którzy mają ochotę posmakować więcej  miniatur Juliana Antonisza zapraszam na http://ninateka.pl.  odnajdziecie tam Świetnie zreknstruowane filmy.

Wieśniak M
14 listopada 2013 o 07:43

Wiesz Emmo?, chyba zacznę się spieszyć do emeryturki :)))

zgłoś

Emma B.
14 listopada 2013 o 07:51

nie rób tego, ja ratuję się jak mogę pisarstwem. Trochę jakby zaczynała życie po życiu, ale wiesz ja sobie zaaplikowałam późne macierzyństwo więc i tak miała wyrok odroczony dzięki młodości dzieci :)))

zgłoś

Wieśniak M
14 listopada 2013 o 07:55

Też jestem późnym rodzicem i końca jeszcze nie widać a czasu w dłoniach jeszcze mniej :))- pozdrawiam ( żartowałem z tą emeryturką),:))

zgłoś

Emma B.
14 listopada 2013 o 08:01

też myślałam, ale potraktowałam jako pretekst do odpowiedzi

zgłoś

alt art
14 listopada 2013 o 10:17

jak działa jamniczek, to moja młodość; ale nadal jestem na początku..

zgłoś

Emma B.
14 listopada 2013 o 10:24

też tak mam

zgłoś

alt art
14 listopada 2013 o 10:26

poprzednia wersja była lepszejsza..

zgłoś

jeśli tylko
14 listopada 2013 o 10:32

fajnie zachęcasz :)

zgłoś

deRuda
14 listopada 2013 o 10:41

własnie oglądam filmik: "Ostry film zaangażowany" - niezwykłe :) super Emmo, ze o nim napisałaś :)

zgłoś

deRuda
14 listopada 2013 o 10:46

a "Jak działa jamniczek" - rozwaliło mnie i rozłożyło na łopatki :D "... Ostatecznie wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę..." - leże i kwiczę :))

zgłoś

deRuda
14 listopada 2013 o 10:51

nie niszczmy jamniczka!!

zgłoś

Veronica chamaedrys L
24 listopada 2013 o 22:50

...jamniczek posiada trzy stany emocjonalne...nie niszczmy jamniczka...kocham jamniczka...zakochałam się w nim jakiś czas temu, a konkretnie w wakacje, Wielkopolsce...:)

zgłoś

Emma B.
24 listopada 2013 o 23:01

może on pomoże mi w resocjalizacji?

zgłoś

Veronica chamaedrys L
24 listopada 2013 o 23:03

...może on pomoże...a może Ty jemu...:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się