|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (178) Proza (17) Dziennik (177) Fotografia (1040) Grafika (115) Książki (3)
Pocztówka poetycka (23) O autorze Znajomi (55) | |
Przeczytałam ostatni wpis do dziennika Paganiniego, nie, nie tego który był wirtuozem skrzypiec, tylko tego, który jest wirtuozem słowa w portalu. Pozwoliłam sobie na cytat. To co wybrałam nie jest tak metafizyczne jak reszta tekstu, ale uderzyło w strunę mojego charakteru. Zdanie wyrwane z kontekstu więc brak zaimka zwrotnego:
"-zaczęło jeszcze nim twoje życie było w planach
-ja nigdy nie byłem w planach ale to rzeczywiście dawno".
Nie czas gra najważniejszą rolę w tych słowach, a planowanie. Może przyczyną obecnego kształtu mojego życia jest brak umiejętności planowania, rozłożenia w czasie tego co mam zrobić i osiągnąć? Może dlatego nie jestem w stanie nigdzie pojawić się punktualnie, a zdążenie na pociąg czy autobus graniczy z cudem. Planowanie - w niekłamany podziw wprowadzają mnie ludzie, którzy wiedzą jak umeblują swoje życie i jak zaaranżują życie innym. Moje życie jest takie bieżące, nawet zawód, który wykonuję mogę elastycznie rozciągać w czasie i w tym celu nauczyłam się ignorować nadejście nocy. W szkole miałam obniżone zachowanie za spóźnialstwo, w pracy fałszowałam karty elektroniczne itd. Nie jest łatwo funkcjonować z taką ułomnością, ale za to jak łatwo marzeniami zastępować realia.
artystka specjalnej troski..
zgłoś
chyba tak :)))
zgłoś
W życiu bym Cię o to nie posądził. Zaskoczonym
zgłoś
wyjątkowo nie skłamałam :)
zgłoś
nie jest łatwo Emmo, wiem coś o tym...
zgłoś
Fantastyczne. Niepojęte dla mnie cechy. Nigdy chyba nie spóźniłam się nigdzie, a jeśli tak - było to powodem wrzodów żołądka. Nie umiem się spóźniać. A kiedy widzę puste miejsca i nowych ludzi wiem, jak będą wyglądać wkrótce. Jeszcze raz przeczytałam,aby się upewnić, że aby na pewno nie mam pojęcia, o czym piszesz:>
zgłoś
no to nie jestem sama (z tym ;)))
zgłoś
to ja też odetchnęłam z ulgą
zgłoś