20 grudnia 2013

dziennik

Emma B.
Emma B.

nie walczę z uzależnieniem

Wczoraj na przystanku pod Bagatelą niemal spojrzałam w oczy kierowcy autobusu kursowego linii 424. Niemal, bo szyba ogromna, panoramiczna, czyściutka i postać kierowcy jakby przybliżona przez optykę szkła. Głowa duża wyposażona w wysokie czoło i głębokie niebieskie oczy. I właśnie te oczy przykuły moją nic nie robiącą uwagę, one były puste, nieobecne, nawet nie zwrócone do siebie, puste jak bezduszny ekran. Ręka zwisająca za oparcie fotela była bezwładna, pewnie prezentował sobą idealną formę relaksu w czasie pełnej napięcia drogi w ruchu miejskim. Ja widziałam przede wszystkim determinację, byle dotrwać do końca zmiany. I wtedy pomyślałam o pracoholikach, którzy nie konieczne mają ciekawą pracę, o tych setkach przemiędlonych parabol i hiperbol, które ze świeżą gorliwością co roku prezentowałam zmuszając broniące się mózgi do zrozumienia i dalej sobie myślałam, bo lubię góralskie mądrości, a akuratnie miałam przystankowy czas, że uzależnienie od czegoś tam ratuje od nudy, która jest jak cukrzyca cichym zabójcą, niby nie boli, niby nie absorbuje, a jednak prowadzi do śmierci. Więc może już lepiej być uzależnionym od zaglądania na fb, trumla, czy pisania bloga chociaż czasem wydaje się to takie, no właśnie - uzależniające.

alt art
20 grudnia 2013 o 12:12

według moich pomiarów, gdy nie ma nudy, droga do śmierci krótszejsza..

zgłoś

Emma B.
20 grudnia 2013 o 12:17

widać z tego, że mózg męski i żeński działają odmiennie i teraz rozumiem, że dla demokracji najważniejszy jest unisex

zgłoś

alt art
20 grudnia 2013 o 12:21

no przecie, gdy się nudzi, to i dziewczynkom się dłuży..

zgłoś

jeśli tylko
20 grudnia 2013 o 12:22

a ja lubię posypać odrobiną adrenaliny ;)

zgłoś

issa
20 grudnia 2013 o 14:15

"Głowa duża wyposażona w wysokie czoło i głębokie niebieskie oczy". Fajne to wyczucie wagi słowa. Wydaje się, że bez "wyposażonej" i kierowca i jego głowa byliby o wiele dalej od sprzętu kosmicznego ;)

zgłoś

issa
20 grudnia 2013 o 14:20

P.s. Kończę właśnie zbiór felietonów Krystyny Jandy. W jednym z tekstów, o Andrzeju Wajdzie, aktorka przypomina ułamek rozmowy z reżyserem: "Kiedyś podczas wakacji w Lanckoronie zapytałam Go, czy się nie nudzi, spojrzał na mnie z zainteresowaniem i odpowiedział: "Ja już niestety nie nudzę się nigdy". Dziś po dwudziestu latach ja już też, niestety, nie nudzę się nigdy. [dodaje Janda do wspomnieniowej migawki] [cytat zachowuje interpunkcję źródła] Pozdrawiam

zgłoś

Damian Paradoks
20 grudnia 2013 o 14:31

bo wiesz, że czekam na Twe słowa. Myślę sobie, co Emma napisze, bo jeśli chodzi o jak, to wiem doskonale :). Głowa kierowcy z oczyma jak lazur zajęła całą moja wyobraźnię a potem nagle to uzależnienie versus nuda. Ponieważ nigdy nie zaznałem nudy muszę być uzależniony od pierwszej chwil mego życia. No i dobrze. Bo jest mi z tym dobrze, Emma. Wyciągasz z podświadomości złote cukierasy ;)

zgłoś

Emma B.
20 grudnia 2013 o 14:38

a to wszystko na przystanku, może dobrze, że mam prawo jazdy bez pokrycia (umiejętnościami oczywiście)

zgłoś

Damian Paradoks
20 grudnia 2013 o 14:57

przynajmniej masz wolne ręce by pisać :)

zgłoś

Emma B.
20 grudnia 2013 o 15:01

:))))

zgłoś

Damian Paradoks
20 grudnia 2013 o 15:07

to lubię w Tobie. Lepiej na fali a i tak będziesz górą :)

zgłoś

Damian Paradoks
20 grudnia 2013 o 15:09

tzn bądź gdziekolwiek chcesz bo liczy się tylko zawartość, FB, Yahoo, Google czy Truml czy nawet Proxima Centaura ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się