|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (178) Proza (17) Dziennik (177) Fotografia (1040) Grafika (115) Książki (3)
Pocztówka poetycka (23) O autorze Znajomi (55) | |
Co to za dziennik, który jest tygodnikiem, marny jakiś taki, ale za to mniej wysiłku przy pisaniu i czytaniu. Co to za dzień, gdy jedyna akcja to przejście z jednej karty kodowej na IPKO na nową, albo odgrzanie sobie obiadu i zażycie lekarstw w miarę regularnie. Co to za tydzień, w którym z trudem wyszło się po zakupy w płaszczu narzuconym na dres. Co to za tydzień, w którym uczucia uszły jak powietrze ze starego sylwestrowego balonu. Co to za dzień, o którym nic nie da się napisać co to...
Trochę niefajny dzień...
zgłoś
zmierzchem jesieni, znowu zbłądziłam do zaułka egzystencjalistów..
zgłoś
pozostaje zaśpiewać : 'those were the days my friend, we thought they never end ...' - bo były przecież ;)
zgłoś