1 grudnia 2014

dziennik

Emma B.
Emma B.

tak jakoś wyszło

Co to za dziennik, który jest tygodnikiem, marny jakiś taki, ale za to mniej wysiłku przy pisaniu i czytaniu. Co to za dzień, gdy jedyna akcja to przejście z jednej karty kodowej na IPKO na nową, albo odgrzanie sobie obiadu i zażycie lekarstw w miarę regularnie. Co to za tydzień, w którym z trudem wyszło się po zakupy w płaszczu narzuconym na dres. Co to za tydzień, w którym uczucia uszły jak powietrze ze starego sylwestrowego balonu. Co to za dzień, o którym nic nie da się napisać co to...

ulotna
1 grudnia 2014 o 22:59

Trochę niefajny dzień...

zgłoś

alt art
2 grudnia 2014 o 09:42

zmierzchem jesieni, znowu zbłądziłam do zaułka egzystencjalistów..

zgłoś

Damian Paradoks
2 grudnia 2014 o 09:50

pozostaje zaśpiewać : 'those were the days my friend, we thought they never end ...' - bo były przecież ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się