|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (178) Proza (17) Dziennik (177) Fotografia (1040) Grafika (115) Książki (3)
Pocztówka poetycka (23) O autorze Znajomi (55) | |
Odkąd za zestaw szmat szybko i wszystko myjący zapłaciłam cenę (w ratach) bardzo wyrafinowanego odkurzacza, domokrążcom stanowczo mówię nie. Jestem też mało czuła na odnowę religijną proponowaną przez uzbrojonych w biblię świadków jehowy. Podpisuję listy polecone listonoszowi, bo go znam od stu lat (chociaż sama nie mam tyle - to powiedzenie powstało na widok mojej niezniszczalnej szkockiej kraty, z którą nie mogłam rozstać się od czasów licealnych).
Od dziś asertywnie nie otworzę drzwi żadnym ankieterom. Długo pracowałam jako ten leniwy i rozpaskudzony urlopami i wynagrodzeniem belfer, ponad dwie dekady walczyłam o godność ludzką z wchodzącymi w dżunglę dorosłości nastolatami i jakoś walkę wygrałam z poczuciem, że bezpiecznie przejdę przez osiedle, ale to co mnie spotkało od ankieterów TPSA -> ORANGE wprawia mnie w osłupienie do tej pory. Żeby na progu własnego domu, bez cienia szacunku, może byli na haju, a ja nie testowałam, może jakiś bramulec im nie wyszedł, może na wodziankę nie zarobili, może, może, może...
Najbardziej z tego wszystkiego przeraziła mnie moja reakcja, byli dla mnie odczłowieczeni, agresywne bestie, bezwzględne i pewnie wybujała wyobraźnia podsunęła mi wizję tłumu im podobnych, którzy prą do celu za wszelką cenę z jedynym kodeksem moralnym - sukces za wszelką cenę jakikolwiek ten sukces miałby mieć wymiar.
zdaje się, że Cię rozumiem... techniki namawiaczy... odmowa powoduje zawsze u oferujących "fantastyczne, tanie i wspaniałe" rzeczy, zdziwienie... jak mogę nie chcieć za promocyjną cenę czegoś więcej, do cholerki przecież więcej nie zawsze musi być atrakcyjne, ale to też nasze czasy, wszedzie to spotykam, w reklamach też, hasła: 'musisz to mieć', 'promocyjna oferta, więcej programów za jedyne 5zł', 'kup już teraz' itd itd. Tak trudno komuś zrozumieć, że nie chcę więcej programów, większej ilości minut, więcej, wiecej i więcej... cholewcia wolę mniej, bo ta chęć posiadania i wszechogarniający konsumpcjonizm przysłania cały świat, uf.... ale się naprodukowałam, pozdrawiam Emmo :))
zgłoś
najgorsze, że ja tracę zimną krew i też jestem opryskliwa, więc pracuję nad sztuką asertywności tak obcą mojej naturze
zgłoś
o tak trzeba ostro pracować nad asertywnością :)
zgłoś
Znam, znam... ale mam domofon i nie otwieram, a wszelkie namawiania telefoniczne ucinam na początku grzecznym "dziękuję, nie", odkładam słuchawkę i mówię dla odreagowania "spieprzajcie". :)))
zgłoś
masz rację, odetnij, ale spoko :)) bo inaczej kupisz kałacha.. Nie biorę nawet ulotek na ulicy, bo to produkcja śmiecia.
zgłoś