6 września 2012

dziennik

Emma B.
Emma B.

Warhol

Okazuje się, że problematyczna praca daje więcej okazji do dyskusji, niż śliczniutka. Pod pseudo rysunkiem panoramy Wilna zrobiło się ciekawie. Miałam ochotę przy okazji podeprzecieć się autorytetem Andy Warhola, o którym coś tam wiedziałam i którego prace oglądałam na wystawie Amerykański sen. Mam na swoim koncie też książkę o jego okresie paryskim, ale nie odszukałam tytułu. Nie odwołałam się do jego twórczości w komentarzach, bo dużo by trzeba pisać i nikt nie będzie miał cierpliwości tego zgłębić. Jak zwykle podparłam się internetem i opcją grafika. Zebrane razem jego prace, aż krzyczą porównaniem do obróbki programem graficznym. Sama nieświadomie popełniłam "plagiat" w pracach: - do wyboru, lub z ubogiej palety. Jego technika sitodrukowa jest teraz jednym z narzędzi edytorów graficznych, a redukcja kolorów daje podobne efekty jak stosowane w portretowaniu. Patrząc na twórczość Andy Warhola zastanawiam się, czy jego dokonania inspirowały twórców programów komputerowych, czy wynikły z zimnej algorytmicznej konsekwencji.

alt art
6 września 2012 o 16:33

inspirowała ich zimna ściana, bo nie vermeera..

zgłoś

filo
6 września 2012 o 17:00

a czy opcja graficzna, ktora wybrałaś nie nazywa się czasami jak autor, o którym wspomniałaś? trudno mowic o plagiacie, korzystając z gotowych programow graficznych przy prostej obróbce zdjęcia.

zgłoś

Emma B.
6 września 2012 o 19:02

nie ma takiej opcji, to jest redukcja barw odpowiednio dobrana. Dopiero jak sięgnęłam o internetu i jego twórczości zorientowałam się, że to nad czym pracował z farbą drukarską, albo pędzlem jest podobne do zastosowania różnych filtrów w programie graficznym

zgłoś

filo
7 września 2012 o 15:22

w moim G. jest taka opcja o nazwie Warhol, aczkolwiek nie neguję, że wykonałaś pracę sama, zresztą ta opcja daje chyba inne rezultaty - nie sprawdzałam. Gdyby patrzeć na plagiat - czyli co? Każdy kto maluje farbami olejnymi plagiatuje pewnego pana, który owe farby wymyślił? ;) Miłego :))

zgłoś

Emma B.
7 września 2012 o 17:38

nie myślała dosłownie o plagiacie, to było użyte ironicznie, a prace wykonane przy pomocy edytora graficznego można porównać do koronek maszynowych, niby perfekcyjne, ale ręczne budzą zawsze podziw dla talentu rąk ludzkich

zgłoś

filo
10 września 2012 o 05:26

a to jest bezdyskusyjne :)

zgłoś

rafa grabiec
7 września 2012 o 15:20

no, i to jest dziennik.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się