6 września 2012
6 września 2012, czwartek ( Warhol )
Okazuje się, że problematyczna praca daje więcej okazji do dyskusji, niż śliczniutka. Pod pseudo rysunkiem panoramy Wilna zrobiło się ciekawie. Miałam ochotę przy okazji podeprzecieć się autorytetem Andy Warhola, o którym coś tam wiedziałam i którego prace oglądałam na wystawie Amerykański sen. Mam na swoim koncie też książkę o jego okresie paryskim, ale nie odszukałam tytułu. Nie odwołałam się do jego twórczości w komentarzach, bo dużo by trzeba pisać i nikt nie będzie miał cierpliwości tego zgłębić. Jak zwykle podparłam się internetem i opcją grafika. Zebrane razem jego prace, aż krzyczą porównaniem do obróbki programem graficznym. Sama nieświadomie popełniłam "plagiat" w pracach: - do wyboru, lub z ubogiej palety. Jego technika sitodrukowa jest teraz jednym z narzędzi edytorów graficznych, a redukcja kolorów daje podobne efekty jak stosowane w portretowaniu. Patrząc na twórczość Andy Warhola zastanawiam się, czy jego dokonania inspirowały twórców programów komputerowych, czy wynikły z zimnej algorytmicznej konsekwencji.
9 marca 2026
sam53
9 marca 2026
wiesiek
8 marca 2026
violetta
8 marca 2026
ais
7 marca 2026
jeśli tylko
7 marca 2026
violetta
7 marca 2026
dobrosław77
6 marca 2026
sam53
6 marca 2026
sam53
5 marca 2026
Kreton