|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (178) Proza (17) Dziennik (177) Fotografia (1040) Grafika (115) Książki (3)
Pocztówka poetycka (23) O autorze Znajomi (55) | |
Dzisiaj jestem pod wrażeniem dzienników Bazyliszka. Nie wiem jak to się stało, że zwracałam uwagę na jego poezję przede wszystkim. A tu odkrycie - taka bomba emocjonalna i filozoficzna. Zbiegło się to czytanie z niedawno zakończonym spotkaniem z młodym zaprzyjaźnionym małżeństwem. My "starzy" i oni. Rozmowa świetna, żadnej agresji, zaczepnego dochodzenia swego, raczej wielka próba zrozumienia tego co tak szybko zmienia się koło nas. Tego wielkiego zawirowania obyczajowego. Szansa na zadawanie odważnych, dociekliwych pytań, nostalgia za obracającym się w gruzy światem ufności w przekazywane od pokoleń prawdy. Nie wiem czemu papież Franciszek skojarzył mi się bezpośrednio z Panem Jezusem, który, wbrew temu co wnioskuje się z Ewangelii, nie stwarzał nowej religii, on chciał starej przywrócić moc sprawczą porządku społecznego. To nie pierwszy raz, jak wiemy z Bibli, plemiona żydowskie odstępowały od rygorystycznych wskazań boskich i nie pierwszy raz pojawiał się charyzmatyczny przywódca, który chciał ich nawrócić. Papież Franciszek wstąpił do świątyni, w której więcej kupczą niż się modlą, aż strach pomyśleć, że historia lubi się powtarzać.
Rzadko dla Ciebie widzialnie, ale bywam tu regularnie i lubie Twoje przemyslenia czytac :) Pozdrawiam, Emmo :)
zgłoś
bardzo, ale to bardzo jest to miłe z twojej strony - mam taki natłok myśli. Nie wszystkie nadają się do upublicznienia.
zgłoś
Historia lubi się powtarzać. Pozostaje mieć nadzieję że skutek dla głosiciela tym razem będzie mniej dotkliwy. A potem znajdą się głosiciele słowa Franciszka a każdy będzie wierzył że to on nim jest, jedynym prawdziwym. Uczeni w gębie poprawią tu i ówdzie "trudniejsze" wypowiedzi. Aby wierni nie błądzili za daleko od tacy...
zgłoś