11 stycznia 2013

dziennik

Emma B.
Emma B.

parabola

Tak sobie siedzę na osi czasu, każdego dnia dalej od punktu narodzin, a bliżej nieskończoności, nade mną lub pode mną linia przeżyć i przyszło mi do głowy wyizolowanie z niej krzywej akceptacji społecznej w odniesieniu do płci, którą reprezentuję, a dla jasności dodam, że ciągle czuję się kobietą.
Pojawiła mi się wspaniała parabola o gałęziach skierowanych ku dołowi z jednym miejscem zerowym w punkcie zero, to tu się urodziłam i wierzchołku koło 20-tki, to tu miałam być najpiękniejsza i najbardziej akceptowana. Drugie miejsce zerowe przy symetrii krzywej wypada nieubłaganie na 40-tce co odzwierciedla moment, gdy kobieta staje się niewidzialna i tu niestety model jest zgodny z odbiorem przez media. Te komentarze 40-tka a jeszcze ma ciało i tym podobne pasują jak ulał do wykresu. Jeżeli nawet pomanipulujemy parametrami (patrz lifting, odsysanie, botoxy) to zyskamy śmierć medialną koło 50-tki. Nieciekawie. Pracuję nad nowym modelem.

alt art
11 stycznia 2013 o 16:44

ręce opadają; przecie Ci Jesteś niegłupia dziewczyna..

zgłoś

Emma B.
11 stycznia 2013 o 16:48

w czasach studenckich mawialiśmy - ręce opadają i piersi

zgłoś

alt art
11 stycznia 2013 o 16:49

to niby wtedy miałaś wierzchołek..

zgłoś

Emma B.
11 stycznia 2013 o 16:51

tzn, nie wiedziałam, bo wydawało się, że młodość jest wieczna, teorie to przychodzi z czasem

zgłoś

alt art
11 stycznia 2013 o 16:54

ale wygląda, że teraz wiesz, że wtedy był wierzchołek; nie wypada mi pisać, co myślę..

zgłoś

Emma B.
11 stycznia 2013 o 16:55

zawsze możesz spróbować

zgłoś

alt art
11 stycznia 2013 o 16:57

będę niewiarygodny; jak masz ochotę, to przeczytaj mój wpis w dzienniku: naiwność moja..

zgłoś

jeśli tylko
11 stycznia 2013 o 17:01

nowy model, hmm. po liftingu czy po recyklingu?

zgłoś

jeśli tylko
11 stycznia 2013 o 17:01

proponuję nowy model krzywej (niekoniecznie krzywej ciała ;)

zgłoś

Emma B.
11 stycznia 2013 o 17:04

bez i bez po prostu inny wzór życia

zgłoś

Joha
12 stycznia 2013 o 00:53

Jasne, jasne, ale nie za bardzo trzeba się przejmować wiekiem, tylko dbać, by ładnie sobie "uszyć" zmarszczki. Wiem, bo jestem młodsza od Alta, tylko rzut beretem ;-) Emmo, może by skoczyć na kawałek sinusoidy ? Pozdrawiam serdecznie :-)

zgłoś

ezo**
12 stycznia 2013 o 11:35

grunt to akceptacja samego siebie, co tam czas, co tam media. uśmiechy Emmo :)

zgłoś

Emma B.
12 stycznia 2013 o 12:08

wpisując notkę do dziennika nie myślałam konkretnie o mnie, chociaż doświadczenie pomogło mi w tej teorii, ale o paradoksach, do których doprowadziły pióra przekrzykujących się dziennikarskich wyroczni. Model odpowiada biologicznej przydatności "do spożycia", ale są i inne krzywe jak jak krzywa intelektu, poczucia humoru i inne takie, które na nasze istnienie człowiecze się składają.

zgłoś

Super! Ja już nad niczym nie pracuję. Jestem na etapie byleby zdrowie dopisało, a jak dopisze to może nad czymś popracuję.

zgłoś

Emma B.
12 stycznia 2013 o 16:17

ojej, ale ten ostatni twój tekst jest świetny

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się