|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (178) Proza (17) Dziennik (177) Fotografia (1040) Grafika (115) Książki (3)
Pocztówka poetycka (23) O autorze Znajomi (55) | |
dzisiaj nie mam się czym pochwalić, bo pławiłam się w samotności domowej. Kto mógł wyjechał na narty, a ja rozumiem co to za radość szusować po śniegu i cieszę się, że oni mogą i przymykam oczy wspominając białe zimy na Kasprowym, w kotle Goryczkowym, Bukowinie, czy Małej Fatrze.
Jeden z najwspanialszych znanych mi wierszy, moim zdaniem, jest pełnym mądrości wiersz księdza Twardowskiego, którego chętnie cytowany dwuwiersz brzmi: spieszmy się kochać ludzi - tak szybko odchodzą. Można go interpretować na wiele sposobów. W moim przypadku cieszę się, że wykorzystałam czas sprwności fizycznej na narty, podróże, pływanie. Teraz gdy los zgotował mi wiązankę problemów zdrowotnych mogę odtworzyć te wspaniałe przeżycia, które były moim udziałem, bo zdążyłam.
Czuję pod stopami narty, chłód lasu i pęd powietrza, spoglądam z kolejki w Suchy Żleb i nie będę ukrywać, że marzy mi się prawdziwy zjazd do kotła Gąsienicowego, ale marzenia są nieporadną rekompensatą realu.
Obijam się po mieszkaniu, jakiś erzac spaceru między blokowiskami, rozgoryczenie z powodu marności architektury, która mnie otacza. Na pustych ścianach kościoła, żadnego załomka, sterylny postmodernizm pana Cęckiewicza niczym nie zaskoczy. Mieszkania - jawią mi się jako sześciany z małymi ślepiami okien i chociaż od 20 lat sobie wmawiam, Basiu nie jest źle, tu jest zielono, tu przestrzenniej i czyście, cyklicznie dopada mnie depresja architektoniczna spowodowana nijakością otoczenia. Może barwne ogrody są rozwiązaniem, może. Teraz szarobura zima nie daje szans na poprawę nastroju. Odzywa się syndrom kaczki, przecież moi sąsiedzi są szczęśliwi, od zawsze są w blokowisku, że też ja musiałam zapuścić korzenie w eksplozji baroku, u boku Talowskich, Szyszko Bochuszów i innych. Biedna zmanierowana kaczuszka.
Basiu ;))) " Czyję" podobnie , choć może " czyście," ... pozdrawiam i caus = taki antydeprespirant heheh
zgłoś
już jest "czuję", że też y musi być tak blisko u :) jeszcze nie uporałam się z " czyście," też pozdrawiam respirując anty
zgłoś
czyściej też się znalazło i parę innych błędów w nazwiskach :)
zgłoś
wciągnęłaś mnie całkowicie swoim tekstem. Jest też na czasie bo narty się szykują. Ale też wyrysowałaś tak wyraziście to co wokół że poczułem się obok Ciebie robiąc erzace i oglądając znane mi blokowiska w których sam wyrosłem w Wałbrzychu. Zachowujesz swój spokojny ton, niezmiennie przystępny w odbiorze. Bez fajerwerków a piękny. Smutny to prawda ale wciskam tu odrobinę uśmiechu za to że przeżyłem coś czytając. Czytałem Ciebie, Emma, przecież :)
zgłoś
nie powinnam tak się roztkliwiać nad sobą, bo szarość blokowisk w Krakowie należy do przeszłości, ale nawet otulone styropianem bloki pozostają blokami i tak by chciała więcej odważnej architektury w naszym mieście. Nie można żerować ciągle na tym co zostawili włoscy architekci na Wawelu. Mamy teraz wprawdzie ICE i Arenę, ale te jaskółeczki nie czynią wiosny.
zgłoś
dałaś jeden aspekt miasta i Twoje nań spojrzenie. Podyktowane tym co teraz. Jutro będzie inne jak kiedyś to napisałaś ;)
zgłoś
tak to jest wizja na teraz jak trafnie odczytałeś :)
zgłoś
zawsze zostawiasz wszystkie furtki otwarte mimo pozoru utwierdzania się w pewnej przewodniej myśli. Wolna myśl przyciąga :)
zgłoś
tak duża wrażliwości na dowolnie małe zaburzenie parametrów, że chciałoby się zaprosić na spacer..
zgłoś
a spacer by mi się przydał bardzo, tylko jak inni się wyszusują to potem spacer mdły się wydaje
zgłoś
na zdiagnozowaną przypadłość, od wieków znane jest skuteczne działanie mięty pieprzowej..
zgłoś
ha, ha ale śmieszne, już się poczułam miętę do...
zgłoś
myślałem o zwalczaniu mdłości..
zgłoś
i znowu się nie skupiłam na właściwej części zdania
zgłoś