|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (178) Proza (17) Dziennik (177) Fotografia (1040) Grafika (115) Książki (3)
Pocztówka poetycka (23) O autorze Znajomi (55) | |
Ostatnie lektury sprowokowały rozliczne wspomnienia niekoniecznie związane czasowo i miejscowo. O książkach piszę na blogu bkm.bloog.pl, bo tu mi jakoś tematycznie nie współgrały, a o jednym wspomnieniu i filozoficznych wnioskach tutaj.
Zacznę od małego wprowadzenia. W Algierii było przyjęte, że pieniędzmi tam zarobionymi dzieliło się z lokalnymi mieszkańcami w pewien pośredni sposób. Było w dobrym tonie zatrudnić pomoc domową. Trzeba było dokładnie się umówić co należy do jej obowiązków. Moja umiała sprzątać podłogi, prasować i zmywać naczynia. Nie umiała myć okien więc zastrzegła sobie, że nie będzie. Miała na imię Charifa, mówiła nieźle po francusku i może te rozmowy były najcennisze z całej pomocy.
Charifę bez przerwy swatano, a ona jak mogła tak wymigiwała się od zamążpójścia. Wreszcie po wyczerpaniu wszystkich możliwych uników została zaręczona. Przychodzi do mnie następnego dnia a ja dopytuję się z babską ciekawością jaki on jest, czy jej się podoba, ona na to, że nie podniosła oczu w czasie prezentacji i jedno co widziała to pięknie wypastowane buty. Wiele by mówić i pisać o tamtym świecie.
Popadłam w zadumę teraz, nie wtedy. Wtedy byłam nafaszerowana komunałami typu tylko z miłości, tylko wspólne cele... Literatura przytacza wiele przypadków miłości, która się narodziła z biegiem wspólnie spędzonych dni i miłości, które szybko się wypaliły z biegiem lat. Skoro może być tak lub tak to czy musimy współczuć tym, którzy zakładają rodzinę bez miłości tylko pod wpływem kalkulacji. Wiem, że Charifa trafiła dobrze. Bardzo się cieszę była przemiłą i na tamte warunki rozsądną dziewczyną.
gdybyś Ci widziała moje wypastowane sandały; miłość dźwiga się w sobie..
zgłoś
już cię lubię bez podnoszenia oczu
zgłoś
nie patrz na moje zażenowane nogi..
zgłoś
przecież mówię, że tkwię przy paskach sandałów
zgłoś
alcie :)))))) tarzałem się ze smiechu z tego stwierdzenia " nie patrz na moje zażenowane nogi.. " teraz to sie już uczę na pamięć i nie zawaham sie go użyć w każdym przypadku :))), a Ta Charifa, to dobrze iż tu trafiła mimo 13 kwietnia :)))
zgłoś
nie uchodzi tarzać się ze zażenowanych nóg starego..
zgłoś
.. nie no wiem, ze nie uchodzi, ale nie mogłem wytrzymać ... a wkońcu nie " moścmy sie mościami " i na lata nie bijmy ...pax i precz z komuna !!!... pozdrawiam wszystkich nawet narzeczonego Charify :)))
zgłoś
ja go nie zobaczyłam. Tylko te buty co jakiś czas mnie rozweselają
zgłoś