8 marca 2013

dziennik

Emma B.
Emma B.

róża

patrzę na piękne pąki pąsowej róży, można je personifikować w wyobrażni, długie nogi kształtne pełne biodra otulone aksamitem z akcentem ciemnej zieleni, zwężone w pasie, reszta rozpływa się w imaginacji. Będzie długo trzymała linię, potem wolno rozchyli płatki, obcisła mini zamieni się w krynolinę, można nawet zobaczyć, że stoi na rękach spod spódnicy pokaże się halka pręcików, zamajta krótkimi nóżkami słupków. Nieodnawiana garderoba zacznie żółknąć, marszczyć się, tu i ówdzie czerniejące plamy. Tylko niektóre więdnąc zatrzymają kształt pąka i z szelestu uschłych płatków uczynią dzieło sztuki. Idę szybko na gimnastykę, może uda mi się zasuszyć z taktem.

Magdala
8 marca 2013 o 15:07

:))))))) może w końcu zacznę lubić róże - dzięki Tobie.

zgłoś

jeśli tylko
8 marca 2013 o 15:22

jak film.. podpinam :)

zgłoś

alt art
8 marca 2013 o 19:05

najważniejsze to, czego nie widać..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się