25 czerwca 2018

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Sztuka niekochania

 
Codziennie ćwiczę niewymawianie
twojego imienia.
I to właściwie wszystko,
poza tym trywialnie.
 
Do bólu szeroko rozłożonych dłoni
tuż przed zaśnięciem,
bo później wdzierasz się w sny
– znowu pamiętam.
 
Szczególnie budząc się z delikatnym
smakiem pocałunku na ustach,
gotowy na kolejną lekcję.
Jak zwykle najtrudniejszą.

alt art
25 czerwca 2018 o 13:48

nie przesadzajmy ze sztuką; zacznijmy od rzemiosła..

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
25 czerwca 2018 o 21:42

"kochać, jak to łatwo powiedzieć ":)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się