25 kwietnia 2016

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

na jałowej ziemi


Człowiek zasiał kości przodków na ugorze,
czeka na plon nieurodzajów.
Wymodlone deszcze nie spadają,
nędza na przednówek.
 
Na nic krew baranka, woń kadzidła,
błagalna intonacja. Pierworodni
zaciskają powieki bojąc się ciemności
i nieprzeniknionych oczu ojców.
 
Matki załamują ręce piekąc chleb
z garści plewów rzuconych na wiatr.
Obłąkani tańczą zataczając kręgi
aż do upadku.
 
Bóg nie zmienia planów, więc wypadli
z obiegu toczą się po bruku
– zdawkowe monety niewarte
nawet spoconej ręki żebraka.
 
Na jałowej ziemi wzeszły kościotrupy,
klekoczą kośćcem odstraszając kruki.
Na horyzoncie czterej jeźdźcy
zawracają konie.
 

alt art
25 kwietnia 2016 o 15:11

ajatollahowie wezwali przecie do modłów o suszę; coby nie potopiło światowych dni w brzegach koło wieliczki..

zgłoś

obiekcja
25 kwietnia 2016 o 19:18

myślę, że z garści plew...:)

zgłoś

Florian Konrad
26 kwietnia 2016 o 00:11

zapatiosiłeś wiersz - i jeszcze ,,plewów" ....

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się