19 lutego 2015
Panoptikon
Trzęsienia ziemi w mikroskali, przykładowo
pod łóżkiem, które stoi, a stać nie powinno
zważywszy na rozpad. Światła.
Powtarza – jakoś to będzie. Z zaparciem dziecka.
Nawet, gdy wieje chłodem z coraz szerszych
szpar tego, co miało być domem on uszczelnia.
Stertą nigdy nienapisanych wierszy.
Przeciekają.
Ona odpowiada – miłość to poezja, ale…
(w domyśle) – jest jeszcze życie, mój chłopcze.
18 stycznia 2026
Arsis
18 stycznia 2026
Atanazy Pernat
18 stycznia 2026
violetta
18 stycznia 2026
wiesiek
18 stycznia 2026
sam53
18 stycznia 2026
smokjerzy
18 stycznia 2026
Jaga
18 stycznia 2026
smokjerzy
17 stycznia 2026
wiesiek
17 stycznia 2026
sam53