blade światło lampy
szum za oknem
we mnie cisza
już była taka chwila
gdy siedziałem sam
na wilgotnej trawie
księżyc zachodził
za wierzchołki drzew
stół ma kolor piasku
drży woda w butelce
pamiętam jeszcze ciepło mleka
z porannego udoju
siedzę i czekam
ciemność jak płatek
spada
na mokrą ziemię
za oknem
idzie wieczór
leniwie przebiera nogami
Otwock, 27 września 2011
popraw literówkę - księżyc
zgłoś
sentymentalnie :)
zgłoś
ano sentymentalnie--- czyli jakiś sentyment---gdyby nie było uczuć czym byłaby poezja
zgłoś
witam :) jak dla nie zdecydowanie za dożo "jest". w ostatniej strofce "wolno" i "leniwie" zdaje się zbędnym powtórzeniem. może tak: "to wszystko za oknem / idzie wieczór / leniwie przebiera nogami" - ? - i pozbywamy się inwersji. Pozdrawiam :)
zgłoś
ja też pozdrawiam cię lauro i ---dziekuję
zgłoś
i wyszło nawet bardziej nostalgicznie :)
zgłoś
dzieki
zgłoś
wolalabym 'ciepłe mleko'chociaz twoja wersja Krzes ...jest bardziej intrygujeca:))
zgłoś
DZIĘKUJĘ
zgłoś
spokojna wieczorna cisza i oczekiwanie, które widzi i słyszy najmniejszy ruch
zgłoś
dziękuję za opisanie mego0 wiersza
zgłoś
przeczytałam jak zwykle z przyjemnością
zgłoś
basiu dziękuję za miłe słowa
zgłoś