ręka niewidomego
jest jak mała kamera
którą wprowadzono we mnie
aby obejrzeć serce
kiedy mnie wybudzono
widziałem zielony ogród
ścieżkę żółtą i wieniec
ktory miałem w ręku
byłem smutny z pobudki
senny byłem na powrót
ale wrócic nie mogłem
więc leżałem wściekły
może warto było
palić i pić alkohol
mosty niszczyć za sobą
drogę orać palcami
podoba mi się forma
zgłoś
dzięki sedeczne--forma jak forma---ale dzięki--tak to sobie wymysliłem
zgłoś
byleby sie nie zatracic w narkotycznym czy alkoholicznym nalogu, to warto Krzysiu intensywnie zyc :))dla mnie samo zycie jest nalogiem...i chce z niego czerpac wszystkie przyjemnosci...a potem chocby i wieczny sen...hmmm twoje przebudzenie widac swieze? byles wciekly ! dokladnie pamietam podobny blogostan, ale nie chcialabym do niego wrocic :))
zgłoś
ja też nie chcę wraCAĆ DO spraw sprzed ...i dlatego odrzuciłem wszystko co mogłoby do tego prowadzić...a wieczny sen nikogo nie ominie.... mówiąmi że jestem nieuczciwy bo wiem kto ty jesteś a ty nie wiesz kto ja... a więc sie trochę ujawnię...na razie pozdrowienia ze świdra ---więcej w moim najbliższym wierszu
zgłoś