chcę to opisać tak cicho
by słowa mniej powiedziały
niż przestrzeń pomiędzy
w naszym ogrodzie
była wędzarnia
ukryta za domem
pomiędzy ścianą z cegieł
i ścianą z zieleni
i tam staliśmy blisko
ciepła naszych palców
i stała się jasność
wiał wiatr i deszcz padał
a potem na strychu
o zapachu mięty
na podłodze z desek
skrzypiących i ostrych
wchodziliśmy w ogród
ja i moje siostry
nie powiem nie powiem
co się wtedy stało
niech wystarczy
biel drobnego ciała
i trzy drżące serca
niech wystarczy
ziemia pozbawiona światła
one były światłem
i kwiatami w nocy
patrzyliśmy tylko
na ziemię nieznaną
na nowe wybrzeża
i drżąły trzy serca
wchodziliśmy w ogród
przez lądy odkryte
i jałową ziemię
terra incognita
terra deflorata
czytac Krzys pomiedzy, tak zeby nikt nie slyszal, to tak jak odkrywac skrzetnie skrywana tajemnice trojga rodzenswta o zrywaniu zakazanych owocow:))moja interpretacja jest dosc jednoznaczna jesli chodzi o defloracje:))
zgłoś
coś tu jest.
zgłoś
muszę cię -szel - rozczarować miałem tylko jedną siostrę - rodzoną
zgłoś
co to to nie, nie rozczarowales mnie ja tez mam jedna siostre rodzona:)) ale moj kom. dotyczyl wiersza a tu juz autor mial dwie siostry, i tu nic jest takie pewne, czy rodzone czy przyrodnie, a moze jedna taka jedna taka? moglam tez brac pod uwage siostry cioteczne czy tez stryjeczne...mozxliwosci zwiazkow krwi bylo sporo...ot taka moja interprentacja w tym temacie:))
zgłoś
piotrze go - dziękuję za ciepłe słowa może sie kiedyś odwdzięczę
zgłoś
nie było tużadej defloracji-droga krysiu- było to o wiele wcześniej i bardziej niewinnie i o tym jest ten utworek miłego dnia
zgłoś