gdy umarła
ważyła trzydzieści kilo
miała drobne ręce
i drwiący uśmiech
studenci szli
pod pomnik
mickiewicza
czterdzieści lat
ktore przeżyła
znaczyła pracą
dla chorych dzieci
wyniosłem ją martwą
z łazienki
położyłem na tapczanie
w pokoju w którym śnił się
brunatny niedźwiedż
czy nie będziesz
bał się tutaj spać
synku
milczałem
Ciechocinek, 17 października 2011 r.
przejmujący
zgłoś
dziękuję marzenko
zgłoś
tak, przejmujący.
zgłoś
dziękuję joasiu
zgłoś
...
zgłoś
dziękuję milenko
zgłoś
Bać się można żywych, nie umarłych. Listopad nastraja na wspomnienia o tych najbliższych, którzy odeszli, ale jednak czuwają nad nami. Pozdrawiam.
zgłoś
teraz to wiem--że nie wolno się bać-- ale wtedy dopiero dowiadywałem się---- dzekuję za pozdrowienia i życzliwą uwagę- odwzajemniam się-- pozdrav
zgłoś