28 grudnia 2022

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Polowanie na motyla

Artyści leżą pokotem
pod sklepem, powaleni weną.
Normalna jatka.

Czasami któryś uniesie rękę,
gestem uciszy maluczkich.
Wybełkocze słowo, nakreśli obraz.
I zaśnie.

Byleby wytrzymać do wschodu,
motyle zerwą się do lotu.
Trzepot skrzydeł zburzy sen
oraz niepotrzebny spokój.

Artyści rozejdą się do domów
popełniać sztuki.
Samotny łowca jeszcze raz zapoluje.

Bezskutecznie,
siatkę nadkruszył ząb czasu,
ewentualnie mole.

Wszystko wróci do normy
czyli nuda i pustka.
Zupełnie nieudana kreacja.

Weronika
28 grudnia 2022 o 09:31

Nie po to wybudowano w najbliższej okolicy kino niższej półki, żeby leżały na niej udatne kreacje.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się