4 listopada 2022

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Błąd krytyczny

Zapijam wódkę piwem
i odwrotnie,
vice versa – jak jeszcze potrafię
wybełkotać.

Umieranie szarych komórek to fikcja,
zresztą nadmiar
stawia mnie na straconej pozycji.
Towarzysko.

Niestety wiersze pisane pod wpływem
księżyca,
żartowałem – po pijaku
mają to do siebie
(patrz powyżej – zero kompozycji).

Że, ależ brzydkie rozpoczęcie zdania,
są za bardzo prawdziwe, albo
za mało.

Czysta kpina, albo powtórzę
i tak dalej.
Koniec szczerości.

Co z tego? Wynika
(oby nie kończyć pytajnikiem).
Zawsze coś jest poza nawiasem.

Weronika
4 listopada 2022 o 21:00

Szeroko pojęta przestrzeń.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się