Frazy urojone

 
Zza zakrętu zerkam w stronę raju 
dla pełnych wątpliwości;
jest biało, niestety
w odcieniu trzydniowego śniegu:
 
a gdybym tak umarła przed wieczorem
nie składaj mi rąk na piersiach.
 
W nocy natomiast szeleści za oknem,
powstają zaspy, nawet gdy niebo
jak kryształ wydzwania zapomniane
sny dzieciństwa.
 
Wygięte szkło mruczy, całkiem po kociemu,
jednak nie pęka z wizgiem
budzącym poranne przemglenia.
 
Ciemność więc trwa, aż po ostatnie
wybicie oddechu. Ponad zaprzepaszczone
domy, wciąż pełne wypełnień
sztucznym światłem.
 
Po prostu zerkam w stronę piekła
dla pełnych wątpliwości;
jest czarno, niestety
w odcieniu spłowiałej ziemi:
 
a gdybyś tak się narodziła przed wieczorem
złóż mi usta do pocałunku.

alt art
5 lipca 2019 o 11:46

to mogłyby być niezłe obrazy, ale chłód piekła i daleka droga do trzepaka zaprzepaszczają kobaltowość nieba..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się