9 października 2015
Teoria cudów
W mieście boga wojny poeci
leżą w krzakach,
czasami wyjąc na nów i pełnię.
Zdeptani przez słowo, po tej stronie
normalności wywracają do góry nogami
kieszenie pełne domniemanych
błękitów.
Na co przydrożny filozof
ma zawsze gotową odpowiedź:
umarli się nie pocą.
Później odchodzi zabierając puszkę
z garścią drobnych
dowodów na istnienie.
Na przykład drogi.
23 marca 2026
wiesiek
23 marca 2026
sam53
23 marca 2026
Jaga
22 marca 2026
Witold
22 marca 2026
wiesiek
22 marca 2026
guccilittlepiggy
21 marca 2026
sam53
21 marca 2026
violetta
21 marca 2026
dobrosław77
20 marca 2026
smokjerzy