21 lipca 2015
Dosyty
Noc, słowa nie padają, zresztą
śpisz. Cisza pomiędzy nami
uderza w ściany.
Kurz osiada na szybach,
drżą napięte jak struna.
Do granic rozprężeń.
Dla ciebie zamieniam miejscami
wnętrze z zewnętrzem.
Nic nie jest takie samo.
Ale tobie brakuje banału,
więc wciąż między nami
nienazwania;
noc, słowa, szkło, ściany.
7 lutego 2026
violetta
7 lutego 2026
Toya
7 lutego 2026
Yaro
7 lutego 2026
sam53
7 lutego 2026
dobrosław77
6 lutego 2026
Misiek
6 lutego 2026
Jaga
6 lutego 2026
wiesiek
6 lutego 2026
violetta
6 lutego 2026
sam53