21 lipca 2015
Dosyty
Noc, słowa nie padają, zresztą
śpisz. Cisza pomiędzy nami
uderza w ściany.
Kurz osiada na szybach,
drżą napięte jak struna.
Do granic rozprężeń.
Dla ciebie zamieniam miejscami
wnętrze z zewnętrzem.
Nic nie jest takie samo.
Ale tobie brakuje banału,
więc wciąż między nami
nienazwania;
noc, słowa, szkło, ściany.
28 lutego 2026
violetta
28 lutego 2026
Yaro
28 lutego 2026
wiesiek
28 lutego 2026
dobrosław77
28 lutego 2026
Robert Hiena
28 lutego 2026
Robert Hiena
27 lutego 2026
violetta
27 lutego 2026
wiesiek
27 lutego 2026
wiesiek
27 lutego 2026
Yaro