23 march 2011

to co zapamiętałam nie ma dowodu tożsamości

wiem tylko, że była niedużą Francuzką i uczyła
swojego języka w szkole przy stawach w Pilicy.
nie pamiętam jak zwracała się do niej moja babka.
 
pamiętam, że rzadko trzymała mnie za rękę,
lubiła kręte, wąskie ścieżki w kocikowskich lasach
i natrętnie przyglądać się moim jasnym włosom.
 
kojarzę ją z dźwiękiem cienkiego szkła, w którym
mieszała w przegotowanej wodzie cukier z cytryną
i krzykiem: nie zachłyśnij się, wspomnieniem

kogoś kto topi się w sieni, pijąc łapczywie
marynatę ze słoja z korniszonami, jeszcze zanim
wysiadła z transportu. bałam się,

że jak ona, nie będę mieć dzieci, bo zarazi mnie
swoim Claubergiem. na nic zdawały się słowa babki,
że jest całkowicie uleczalny, że właściwie już go nie ma.


list of responded items:

 

choose your artistic answer

 


number of comments: 23 | rating: 0/11 | report | add to favorite

Comments:

Paganini,  

Można się zatrzymać, nawet trzeba. Klimat płynie, wersy idą powoli, dawkując, czasem dając coś mocniejszego. Kończą się akcentem który jeszcze bardziej wbija w fotel. Dla mnie wiersz, rewelacja.

report |

JoT Eff,  

Dziękuję Paganini, muszę jeszcze ten wiersz wygładzić, ale cieszę się , że znalazł wrażliwego odbiorcę.

report |

JoT Eff,  

Natare, ten wiersz jest świeżynką, nie wiem, czy nie początkiem cyklu o kobietach, które pamiętam z dzieciństwa, a wszystkie były gośćmi w ogrodzie mojej babki. Postanowiłam nie wzbogacać tych wspomnień tylko je zapisywać, w formie wierszopodobnych opowieści. A lat od tamtych czasów dzieli mnie trzydzieści. ie wiem, czy będzie to coś warte. Bardzo, natare, za komentarz dziękuję.

report |

JoT Eff,  

Boże, Natare ja nawet nie zmieniam imion. Nie dopiszę nic, czego bym nie widziała, nie słyszała. Nie nadaję się na literata. Ale to nic w przyrodzie potrzebna jest równowaga, więc Ty, Natare ubarwiaj, a ja będę zapisywać rzeczy namacalne, czasem tylko zdarzą mi się błędnie zapamiętane. Kiedyś Pani Wanda Szczypiorska zamieściła na facebooku swoje cudne czytanie mojego wiersza z Jolką, zamarłam. Jest moją przyjaciółką, ale nic nie wie o moim pisaniu, zna tylko rymowanki;makatki, torebki i wszystko to co jest na nk. Czytanie zostało wykasowane, do dzisiaj czuję z tego powodu niezręczność. A w stosunku do Pani Wandy wdzięczność za zrozumienie, mojej decyzji naciśnięcia usuń.

report |

JoT Eff,  

ależ Natare, bardzo cenię Twoją ekspresyjność i obecność i zachodzę w głowę na jakiej podstawie mogłaś pomyśleć, że jestem przez Ciebie urażona, no na jakiej??? Nie jestem. Absolutnie!

report |

JoT Eff,  

ależ, Natare, żadnej frustracji nie ukryłam w słowach " O Boże", jedynie podkreśliłam tym raczej kierunek mojej literackiej, oj to dużo powiedziane - literackiej, drogi. Napisałam tylko w odpowiedzi, na Twój wcześniejszy komentarz, że raczej powinnam pracować w IPN. I też mam umysł analityczny i nijak w skierowanych do Ciebie słowach nie umiem odnaleźć, zapisanej frustracji, czy urażenia. Dajmy temu spokój, ale przyjmij, proszę do wiadomości, że zawsze z Twojej obecności i czytania się cieszę. Miłego dnia.

report |

Waldemar Kazubek,  

Jeszcze nie widziałem dwóch kobiet, które by się dogadały ot tak :)))

report |

JoT Eff,  

a widzisz, a mnie ten szczególny przypadek zdziwił, bo wypadku Natare i mnie nie spodziewałam się tego. Ale to wina księżyca, ostatnio za nisko schodził i bardzo jasno świecił.

report |

Darek i Mania,  

Natare i Kim Jo dogadują się co do wiersza - obrazowego dokumentu a dla mnie to poznawanie Ich zaplecza - wiersz przeczytałem szybko :)

report |

Wanda Szczypiorska,  

To piękne, że pamięć zachowuje takie cenne drobiazgi, jak te o napoju z cytryny, czy słoju z korniszonami, podczas gdy osoba, której to dotyczy w miarę upływu czasu staje się coraz bardziej nierzeczywista. Nie to, kim był człowiek, tylko te kręte leśne ścieżki wskrzeszają umarłych

report |

JoT Eff,  

Pani Wando, a ja nie mam przekonania jeszcze do tego wiersza, cały czas nad nim pracuję, tu w oknie Trumlowskim. Dziękuję, że zajrzała Pani do mnie.

report |

JoT Eff,  

Poza tym mam teraz nieodpartą ochotę pojechać do tamtego Liceum nad Pilicą i poszukać w archiwum nauczycielkę francuskiego, z przed trzydziestu lat. Muszą chyba mieć jej dane. Nie wiem, poco mi to. No ale na razie siedzę w Neuss, do końca kwietnia.

report |

Jarosław Trześniewski,  

Joasiu , nawet masz juz nazwę cyklu :"Goście w ogrodzie mojej babki"... Piękny.

report |

JoT Eff,  

Bardzo dziękuję Jarku.

report |

Jarosław Trześniewski,  

I wskrzeszanie tamtych -umarłych jest nasza powinnością. Niech jeszcze chwilę trwają, w poezji.

report |

JoT Eff,  

Czuję dziwny niepokój, że z tym wszystkim nie zdążę. Szczególnie, że moja druga babka, matka ojca, miała zupełnie innych gości, tych z drugiej strony barykady.

report |

Waldemar Kazubek,  

Plus ode mnie, Ty już dobrze wiesz za co.

report |

JoT Eff,  

dziękuję.

report |

JoT Eff,  

dziękuję.

report |

JoT Eff,  

i za liternet też.

report |

Towarzysz ze strefy Ciszy,  

pomosty miedzy czasami Waszmoscini w tekstach przerzuca ciekawe...

report |

Małgorzata Krupińska-Nowicka,  

Carl Clauberg - tak, zrobił wiele złego dla kobiet. Drań wywinął się śmiercią przed procesem... Bardzo ciekawy portret nauczycielki francuskiego.

report |



other poems: Wandale i Wanda, Kindermädchen, Kopciuszek i przeznaczenie, Bożenka, Jadwiga i Rhein, Tryptyk nowej emigracji, Czasowinda, Karma dla psa, czyli straszna historia z morałem, W poszukiwaniu straconych, siedem tłumaczeń, podrywacz, wiersz polski, Powrót sąsiada z naprzeciwka, czyli gallus gallus domesticus - "KURA TO ISTOTA ŻYWA", Na trzecim piętrze rusza się firanka., podobieństwo do osób, które żyły, jest możliwe, „Piękne i jedna gruba”, zapiski przedśmiertne, * * *, czasowniki atakują, ***, Niezmienność, Kiedy nie zasypiam, ważka, hotel na środku drogi, kamelie, erupcja, wiersz dla synka - przełożyła M. Chojnacka, regulamin, nie jestem trzeźwa, nie, nie, nie, Sztuka wyboru, Lektor, zwiastun, Dwanaście prac przeciw przemocy domowej, Klucz, podróż do krainy słodyczy, mój wiersz noir, wizyta, o wujaszku Józiu, * * * (dziwna ta miłość), a u mnie tato ciągle lato i kwitną maki, a numer mój sześćdziesiąt osiem, Joanna Fligiel, "O, jakżeś uszczęśliwiony, że Jezusa w rękach masz", Cześka ( tytuł roboczy - nie ma świętych dla lesbijek), ciąg dalszy nastąpił, Przydrożni święci mieszkają w muzeach, migawka, Boże Ciało, Rozpacz, Nomada, Dorotka, Cyganiak, To jest miłość, nie ma na to tytułu, polski chłopak po odprawie w Pyrzowicach, ląduje na Victoria Coach Station, Rezonans, to co zapamiętałam nie ma dowodu tożsamości, Sprzątanie, umieć być szczęśliwym, Dziedzictwo, czyli traktat o patrzeniu przed siebie, tęsknota, Ja, trzy, pięć, osiem, Studium samotności, Bąbelki, kolor dzieciństwa, spreadshirts, bezsenność, Kapelusz, Tłusty czwartek, Tajemnice przeciwgruźlicze, czyli Szopen z pozycji ryczki, Wspomnienie w tempie rubato, *** (Starość ma oczy słońcem zmęczone), Wujek Chlebny w Czeladzi, po tym jak zobaczył swój guzik w księgarni - memoriał, * * * (wiem, co to miłość), ale jest niedziela, Krótka historia nordycka, * * * ( w domu bez wiary nie ma cudów), Geny, Makatka, Świat - Fiat, dziewczynka i dziewczynka, konieczność, Kamikaze, Nadzieja, Być jak pchła, Trzeba uśpić psa, Brahms, pani Ania sprząta, czyli definicja szczęścia, ...- - - ... ( ratujcie nasze dusze), Wojtyto, Trzecia, to będzie smutny wiersz, o sensie życia, w tonacji czarno-białej, Krajobraz nadreński, o literackiej uczciwości i o tym, jak wiedźma potraktowała Whartona, Nawroty, czyli o Ewce z pierwszego piętra, której nie boją się tylko gołębie., powroty, Lekcja miłości, nie wg. Antoine'a Watteau, burżujka,

Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register