a numer mój sześćdziesiąt osiem
Urodziłam się wbrew naturze. Mama schudła
do porodu, chociaż babcia dbała o nią jak o swoją
matkę, po powrocie z Ravensbrück. Wyglądały
podobnie; z wydętymi brzuchami, z twarzami,
obrzuconymi krostami. Potem znowu Bóg chciał,
bym umarła, lecz lekarka włożyła mnie do balii
z zimną wodą i gorączka skończyła się tylko
zapaleniem ucha. Siedziałam zmęczona bólem
na kolanach taty, ale to ja ściągnęłam na siebie
wrzątek. Na pamiątkę zrobiono fotografię buźki
z ustami w podkówkę i obłożonych opatrunkami
kończyn. Jestem na niej. Jestem jeszcze
na kilkunastu smutnych, innych, schowanych
w czerwonym pudełku za książkami. Odkąd
sama robię zdjęcia, uśmiecham się. Nie ma
nic bardziej zwodniczego od uśmiechu. Myślę
sobie, że jeśli was oszukam to i siebie
uratuję.
"obsypanymi wysypką"- aby na pewno tak chcesz?; // "a ściągnęła "- czegoś za mało ? o - ja - za dużo ?;// "obwiniętych" - to też przypadkowo chyba ? ; // " Odkąd robię sama "--> odkąd sama robię ? // ładnie płynie, Pippi Langstrumpf :) hey
zgłoś
dziękuję, nie zauważyłam braku "m" - a reszcie muszę się przyjrzeć, bo tak mało czytelny mi się wydaje Twój komentarz, wiese,
zgłoś
ok. Jo, obsypany wysypką to jak nawodniony wodą, namaszczony maścią, znużony znużeniem, itd? owinięty--> owinięty, zawinięty, nie na tu miejsca, by pogwarki o prefiksie -ob- tokować, który i tak jest obocznościowy, chyba; :) miło jest pod dobrym projektem
zgłoś
fakt - absolutnie masz rację - zaraz to poprawię.
zgłoś
kawał poezji.
zgłoś
dziękuję.
zgłoś
no to jak peelka wychorowała się za dziecka to potem zdrowa będzie --ładnie opisane z tym takim niby od niechcenia a wciągającym w treść klimatem :))
zgłoś
Dareczku, to nie jest wiersz o chorowaniu w pierwszym roku życia :) Cieszę się, że Cię widzę!
zgłoś
i ja też cieszę się (bardziej :))))
zgłoś
do działu prozy i to ledwie
zgłoś
Uważam, że jest parę fragmentów w tekście, które proszą się o poprawkę, ale jeszcze nie wiem jak. Jednak zostawię ten wiersz w dziale poezji, w ogóle go zostawię, bo poezja to nie tylko rymy, rytmy, czy złożone metafory.
zgłoś
Smutny i zaciekawił:)
zgłoś
dziękuję Aniu.
zgłoś
moja historia jest bardziej przerażająca ale chyba jesteś bratnią duszą
zgłoś