To jest Klara. W siódmej klasie zachorowała
na schizofrenię. Dziś wygląda jak staruszka. Uśmiecha się
do mnie. Mówi, że przypominam dziewczynkę z podstawówki,
z którą chłopcy zamykali się w sali i musiała uciekać oknem.
Klara nie może wiedzieć. Kiedy uciekałam, spędzała czas
w szpitalach. Myślę sobie, może Klara jest Bogiem.
To jest Marek. Marek jest niewidomy. Już jako chłopiec
pieścił opuszkami płatki kwiatów i nazywał je po łacinie. Dzisiaj
jest ogrodnikiem. Uśmiecha się do mnie. Uśmiecha się do Klary.
Mówi, że pachnie jak lewkonia długopłatkowa. Czuję przyjemny
zapach maciejki. Rozchodzi się z każdym ruchem Klary,
zaraz po tym, jak Marek dotknął jej dłoni, na dzień dobry.
Myślę sobie, może Marek jest Bogiem.
bardzo mi się - nietuzinkowo :)
zgłoś
parcie i słowoskurcze, no kurcze - tego się nie da powstrzymaaać ;)) czytam i jest o.ki.
zgłoś
Dziękuję Kasiu za miłe przyjęcie wiersza, poprawiłam już edycję :)
zgłoś
O Bogach i Bogini słów się nie wypowiada, milczy się i czci...
zgłoś
nie wiem jak to mam rozumieć.
zgłoś
Bardzo fajny wiersz. Wszyscy nosimy Go w sobie:)
zgłoś
Dziękuję.
zgłoś
'Myślę sobie, może Klara (Marek) jest Bogiem.' Bez tego zdania w obydwu zwrotkach było by zapewne znacznie lepiej. To zdanie jest w oczywisty sposób fałszywe, odbiera tekstowi naturalność i lekkość
zgłoś
Oczywiście, cenię sobie Pani zdanie, ale pozwolę się z mim nie zgodzić. Wydaje mi się, że to zdanie jest najważniejsze w każdej zwrotce.
zgłoś
Bez tego zdania nie ma wiersza, ale ile na tym tracą obydwie postacie? Pewno nie chciałyby być Bogiem. Uważałyby, że to jednak zbyt pretensjonalne.
zgłoś
i ja też tak myślę ( myślę że Bóg jest w każdym człowieku ale człowiek ten czy inny nie jest Bogiem i choć to jest w wierszu wątpliwe -"może" to jakoś reformatorsko wygląda ) wiersz ładny i taka mała korekta wyszłaby mu na dobre
zgłoś
wiecie, co, ale coś mi zaświtało, będę kombinować, żeby był i Bóg, i wiersz :)
zgłoś
myślę sobie ,może w Marku ( Klarze) jest Bóg ---może tym tokiem myślowym
zgłoś
nie, nie to by było zbyt oczywiste. Podmiot liryczny, będąc świadkiem rozkwitu, zaczyna wierzyć, więc tak być nie może. Twoja propozycja sugeruje, że w nich jest Bóg, a nie że w ogóle jest.
zgłoś
Proszę rozważyć myśl swoją pierwotną, co do Boga w tym wierszu, jako że zdaje się ta myśl być najwłaściwszą dla całej idei. Bóg towarzyszy cierpieniom, jest cierpienia nieredukowalną częścią, manifestem autoryzowania skutków w człowieku. Autorka umieściła Boga we właściwych miejscach - zapobiegliwie, aby w swoisty sposób chronić swoich bohaterów. Ogromnej wrażliwości potrzeba by przynieść walizkę z wierszem dla czytelnika, i nie zrazić go znaczeniem z podwójnego w tej walizce dna.
zgłoś
Saro, uchwyciłaś sedno, najwięcej zdaje się Boga w znoszeniu cierpienia, przez dotkniętymi kalectwem.
zgłoś
Bardzo dobrze podany, chłonę całym sobą jak jest.
zgłoś
dziękuję, Witku.
zgłoś
podoba mi się, bardzo, delikatnie prowadzone słowa, nic na siłę - jedyne co to trochę za dużo razy "klara" pojawia się w pierwszej części.
zgłoś
Fakt jest jej dużo, ale prawie tyle co Marka, jest też dużo innych powtórzeń, ale pomyślę, gdzie by tu zredukować.
zgłoś
bozzz Joasiu co to jest!! pierwszy raz cie skrytykuje, doskonaly temat na opowiadanie, ale jako wiersz to kompletna porazka, zdradz mi tajemnice, czemu maja sluzyc te liczne powtorzenia?
zgłoś
nie wiem, szel, chyba się starzeje i mam kłopoty z koncentracją, a one mi pomagają. Zresztą zawsze powtórzenia były moim ulubionym środkiem stylistycznym. Stąd tyle Jolki w Jolce na przykład.Poza tym wiersz niepierwszej młodości i chociaż po retuszu, to jednak go podszlifowałam.
zgłoś
przed chwila czytalam wiersz Kasiblu,rzuc na niego okiem, jest jakby opowiadaniem moze sprubuj tego kierunku? bo tu zapewniam cie bladzisz... poczytalam teraz komentarze..i hmmm dziwie sie ze tak pochlebnie oceniono wiersz? a Jolki sa swietne...:)))
zgłoś
szel - pewnie błądzę, ale ja ten wiersz napisałam kiedyś jak to się mówi z buta - teraz tylko wymieniłam parę słów na ładniejsze - moim zdaniem i o ile wyrzuciłam mnóstwo napisanych wierszy po drodze do kosza, tego jestem pewna, że jest git - dla mnie oczywiście.
zgłoś
masz takie swietne pioro, ze akurat od ciebie mozna wymagac o wiele wiecej..niz od gimnazjalistki:P oczywiscie ze widze tu i piekne frazy...ale nie moga przeciez robic za caly wiersz!
zgłoś
Szel, to jest tak, mnie się ten wiersz wydaje dobry - skoro przetrwał, a jak Państwo mogli zauważyć, ciągle coś wycinam, mimo niejednokrotnie pozytywnej opinii. Wiem, że napisany jest w stylizacji elementarza - takie To jest Ala. Ala ma kota. Kot jest biały. Takie było celowe i pierwotne zamierzenie, bo wiersz jest elementarny w moim rozumieniu.
zgłoś
Mogłam się zagalopować w tej stylizacji. Nie należę do autorek, które są zachwycone z tego, co z pod ich piór wychodzi, bo ciągle szlifuję warsztat, by jaśniej pozbyć się tego, co we mnie zalega i znaleźć tym samym wśród czytelników wspólnotę (dlatego je wklejam tu i ówdzie). Dziękuję za wiarę w moje możliwości szel.
zgłoś
chyba sama sobie zlozylas najlepsza krytyke:) nie bylo moim zamiarem ci szkodzic, ale wiem ze podchodzisz do swoich wierszy powaznie i nalezy ci sie rzetelna opinia, oczywiscie moglam powiedziec to jest super!!!!!!!!!!!!!pisz tak dalej, ale w ten sposob bym cie chyba wprowadzila w bledna uliczke! _cieplucho Joasiu:)
zgłoś
Dzięki. Oczywiście, że podchodzę poważnie jak i do wierszy, tak jak i do krytyki. Wiem, ze ten wiersz jest ryzykowny i balansuje, myślałam, że jednak mi się udało utrzymać na linii.
zgłoś
upss nadal wydaje, ale Twój komentarz nie pozwala mi od niego odejść :)
zgłoś
a dziekuje ze sie nie obarzilas:) ja majac tyle pozytywnych komentarzem pod swoim wierszem co ty, wpadlabym zwyczajnie w szal, gdyby ktos sie mnie uczepil tak jak ja ciebie...no ale ja nie przywiazuje zbyt wielkiej wagi do swoich wierszy..pisze je tylko dla rozrywki:)
zgłoś
a ja czym więcej komentarzy pozytywnym tym bardziej chowam się w sobie, zdając sobie sprawę z istnienia tylu pięknych i naprawdę rewelacyjnych wierszy, które czuję, mogłabym się pod nimi podpisać, ale ich nie napisałam.
zgłoś
co do obrażania, to obrażam się wyłącznie na komentarze typy " to, że masz duże cycki i tyłek, to nie znaczy, że możesz mówić do mnie Ty" - cytuje z pamięci, mogłam coś przekręcić, ale taki był mniej więcej sens.
zgłoś
az taka skromna to nie jestem,i mnie mozna czasem znalesc dobry wiersz:) a w komentarzach lubie sie odkrywac, widac typ szelki tak ma:) wiesz co! forma pan w sieci,zwlaszcza na literackim portalu, jest dla mnie obelzywa,tu przeciez wszyscy bez wzgledu na wyglad i wiek jestesmy kolegami!!
zgłoś
A ja mam chyba tylko dwa wiersze, w których już nie będę grzebać i które uważam za skończone to Wujek Chlebny i Trzecia.
zgłoś
Mnie nie zależy na przyjaźni portalowej, bo każdy może być tu wielki i tym kim nie jest, to prawda. Nawet gdyby ten wiersz był pisany piórem gimnazjalisty to dla mnie jest ZQB być może mam umysł na poziomie gimnazjalisty, nie dbam o to a Joanna nie jest moją koleżanką i nawet nie wiem czy by chciała nią być, co nie zaprzecza, że wiersz w swoim rodzaju jest wyjątkowy.
zgłoś
a mi zalezy Panie Witku na twojej przyjazni:P a swojej opinii co do wiersza i tak nie zmieniam:))))
zgłoś
skoro nie przeszkadza Ci za kolegę gimnazjalista, to ja tym bardziej nie mam nic przeciwko temu ;)
zgłoś
hihi...mozesz byc nawet profesorem zwyczajnym, i tak sie ciebie nie ulekne:)))))
zgłoś
Wyjątek potwierdza regułę;)...a młodzież jest bardzo wyrośnięta i szybko dojrzewa :) ;D
zgłoś
:))
zgłoś
Witkacy jest mi bardzo miło, że wiersz bez względu na koleżeństwo Ci się spodobał:) Mnie się też podoba, wiem nie jestem obiektywna :)
zgłoś
Niesamowity wiersz. Tyle w nim emocji. Nie przeszkadzają mi powtórzenia. Dzięki nim tekst znacznie bardziej działa na zmysły i wyobraźnię, podkreślają siłę i wartość uczucia Klary i Marka.
zgłoś
Agnieszko, bardzo dziękuje.
zgłoś
czytam wiersz, jakbym oglądała ręcznie tkaną piękną koronkę - słowa: "Czuję przyjemny zapach maciejki. Rozchodzi się z każdym ruchem Klary,..." przywodzą na myśl osmogenezę - świętość pachnie liliami
zgłoś
o jak się cieszę, że wywołałam pożądane skojarzenie. Dziękuję Natali.
zgłoś
Joasiu śp. Anna Kamieńska napisała" Kalectwa nasze są droga do Boga". Utrafiłaś!
zgłoś
dziękuję, Jarku.
zgłoś
Po "Wiem co to miłość" to drugi Twój wiersz, który mnie trafił centralnie w sam środek. Proza w Twoich wierszach to czysta poezja.
zgłoś
Bardzo mi miło. Bardzo lubię siebie w tych wierszach, są z krainy łagodności, są owocem sentymentalnych nastroi.
zgłoś
Cóż za niewysłowiona lekkość pióra.
zgłoś
A ten wiersz akurat przeszedł sobie obok mnie, Królowo.
zgłoś
A ja mam do tego wiersza osobisty sentyment, ale rozumiem, nawet się nie dziwię.
zgłoś
nawet nie do wiersza, a postaci z niego.
zgłoś
Jarek i Witkacy b. trafnie go skomentowali, nie ma co tu w podtekstach mieszac z teologią:)
zgłoś
Tak! Dobry tekst przywołujący przypowieść o człowieku, psie i kocie.
zgłoś
Strofa o Klarze mnie oszołomiła
zgłoś
nie widzę przesłania... mogę się domyślać co chciałas przekazać ale ja po przeczytaniu wiersza zostałam z zapytaniem "no i...?"
zgłoś
no i może nie warto być racjonalistą.
zgłoś
Kiedyś oglądałem taki film (produkcja Bliski Wschod) o chłopaku, który nauczył się czytac brailem i czytal z kamieni na dnie jeziora, z kory drzew z kwiatow. To byl dobry film. Fragment wiersza przypomnial mi go.
zgłoś
Bardzo mi miło.
zgłoś
Bardzo mi się podoba Twój wiersz... Jest taki prawdziwy:)
zgłoś
dziękuję.
zgłoś
moim zdaniem to nie jest wiersz zasługujący na pierwsze miejsce tylko na 5.
zgłoś
przepraszam, ale to idiotyczny komentarz. Winisz za pierwsze miejsce autora?
zgłoś
moim też, ale to nie moje zdanie o tym decyduje, Damianie.
zgłoś
Skoro Bóg stworzył nas na wzór i podobieństwo swoje to Klara i Marek mogą być metaforycznie Bogiem. Uchwycona inność w pięknym stylu. Pozdrawiam:)
zgłoś
Bardzo dziękuję.
zgłoś
znowu zaczytałem się w tym wierszu wypatrując nowego utworu .. stęskniłem się za Jolką i Joanną Fligiel ( czyżby to zmowa i urlop z Kazubkiem ?;) )
zgłoś
Darku, Ty mi zwyczajnie wyślij adres, a ja wyślę Ci książkę.
zgłoś
Fligiel na urlopie z Kazubkiem, to by dopiero był skandal!
zgłoś
że też tu nie ma opcji "lubię to" - zaraz był zostawiła do komentarza Waldka.
zgłoś
miałem na myśli Wasze ostatnio skąpstwo na trumlu ;) to ja już wysyłam a może moja ulubiona poetka z książką wyśle siebie i jolkę to byłby dopiero raj ;) :) ( z góry dziękuję - ale nagroda mnie spotkała i to na koniec roku szkolnego :))
zgłoś
wiersz mi sie podoba i fakt ze wywolal tyle komentarzy rowniez. Co do stylistyki staje po stronie tworcy, lubie powtorzenia gdy sa zamierzone i poteguja przekaz. Podoba mi sie rowniez zwarta interpunkcja. Najwazniejsza jest jednak historia - ciekawa historia stworzy interesujacy wiersz i takoz opowiadanie. Szukanie boskosci w istotach ludzkich ktore sa na swoj sposob jedyne - to czysty humanizm, podkresla czlowieczenstwo! Swietny wiersz :)
zgłoś
Bardzo mi miło. Dziękuję.
zgłoś
fajna opcja z tymi rankingami, jak się nie ma ochoty po omacku czytać (zapach w necie jeszcze się nie przenosi) refleksja moja - każdy jest w jakiś sposób Bogiem
zgłoś
dopiszę - dopiero teraz zauważyłam tytuł, nie przyciągnąłby mnie, a byłoby szkoda
zgłoś
Wzruszające. I taka tez może być miłość... Najważniejsze, że oni są dla siebie najważniejsi...
zgłoś
Bardzo przepraszam, tak rzadko tu zaglądam. Bardzo dziękuję za tak miłe przyjęcie Klary i Marka,
zgłoś
a ja tu bardzo często wracam - pamiętam jak na początku nie bardzo mi ten zapis się podobał -teraz z czasem to coraz bardziej go lubię :)
zgłoś
a ja tak rzadko, że nawet znikają w Trumla w między czasie zarejestrowani :-) Dziękuję Darku, że stoisz na straży:)
zgłoś
jak to się stało, że nie zauważyłam tego wiersza wcześniej...
zgłoś
dziękuję za teraz. Też lubię ten wiersz, należy do nielicznych, które się nie dezaktualizują.
zgłoś
nie widzę tam Boga
zgłoś