wiem, co to miłość, bo widziałam
dziadka przy furtce z Węglarzową,
jak babcia ich obserwowała,
dyskretnie, kryjąc za zasłoną
słów "marchwi nie dość dziś obrałeś"
zazdrość. samowar, biały obrus,
herbata w cienkiej porcelanie,
każdy michałek pokrojony,
podany w poskręcanych palcach,
podwieczorkowa ich rozpusta -
- roztapiać czekoladę w ustach.
to miłość. ubrać ją w sukienkę,
tę, w której było jej najwdzięczniej,
ułożyć włosy, domknąć wieko,
żyć bez niej.
koło furtki, częściej,
zaczyna kręcić się sąsiadka,
pytam, więc dziadka, jak najgrzeczniej:
- z tej Węglarzowej miła babka?
a dziadek na to: - Joaś nie wiem,
nie mógłbym spojrzeć w oczy Helen.
znam - super wiersz
zgłoś
dziękuję, oba przypomniała mi Twoja " Niedziela".
zgłoś
również czasem mnie inspirujesz do działania:)
zgłoś
Ja też pamiętam wiersz. Piękny
zgłoś
Bardzo Wam za tę pamięć dziękuję, Pani Wando, Barnabo.
zgłoś
Żeby wiedzieć, co to miłość, wpierw trzeba pokochać samego (samą) siebie. Potem wyruszać na poszukiwanie. A wiersz bardzo mi się podoba, taki trochę "retro".
zgłoś
a wiersz był napisany do zdjęcia moich dziadków, w stylu retro.
zgłoś
No właśnie, czyli trafiłem!
zgłoś
właśnie dodałam to zdjęcie.
zgłoś
wystarczy kliknąć na "listę utworów reagujących na powyższy"
zgłoś
Bene. Molto.
zgłoś
Uśmiech przesyłam. Dziękuję.
zgłoś
To nie trudne zostać wielbicielem Kim Jo. To nawet bardzo łatwe!
zgłoś
kolejne spotkanie z ludzmi jeszcze przed progami... tez podane z... no wlasnie z czym? ale trafia...
zgłoś
:)
zgłoś