Lekcja miłości, nie wg. Antoine'a Watteau
Różowa mgła to zjawisko,
które występuje, kiedy kobieta
zakochuje się w mężczyźnie.
Zawsze, tak bywa z mgłą,
mgła opada, powietrze robi się
przejrzyste i kończy się fetes
galantes. Jolka papla i parzy
nam bratka. Mężczyzna zaczyna
jej śmierdzieć, milczy lub mówi
od rzeczy, ma nadpobudliwe ręce,
a wszystkiemu winne przejrzyste
powietrze. Bratek oczyszcza
organizm. Oczyszczanie jest
niezbędne dla prawidłowego
funkcjonowania. Przecież
ludzie nie uciekają od siebie,
gdy śmierdzą. No właśnie
i to jest wbrew naturze.
/ z cyklu "z Jolką"/
http://www.supershare.pl/?d=CA3F6C032
- czyta Wanda Szczypiorska.
Ten utwór nie jest napisany teraz, ale wklejenie go tutaj - jest reakcją na "mein kampf|. Trochę zajęło mi szukanie, dlatego dopiero dzisiaj. Chcę pokazać kobiecy punkt widzenia, może tylko nieznacznie się różni, w doborze słownictwa :) Mam problem z otwieraniem stron Trumla.
zgłoś
Racja, mi też Truml "zamula", inne strony nie.. A w wierszu na wstępie razi mnie powtórzenie słowa "mgła", później czyta się coraz lepiej, podoba mi się przenoszenie ostatniego wyrazu do następnej zwrotki, skupia to na wierszu czytelnika, przynajmniej mnie :) Co do treści, miłość jest prosta gdy się jest młodym, z biegiem lat dużo trudniej kochać. Różowa miłość bardzo szybko się kończy, a potem zostają szarzy ludzie i czułość i przyjaźń, na której zbudowali oni swoją miłość. Jestem kobietą i mam różową mgłę od półtora roku :)
zgłoś
z powtórzeń nie mogę zrezygnować, bardzo je lubię, niestety, spotkałam się już niejednokrotnie z tym zarzutem, ale są i tacy, co im w zrozumieniu tekstu te moje powtórzenie bardzo pomagają :) u mnie, ciągle komunikat / błąd serwera.
zgłoś
No u mnie też, utrudnia to bardzo przeglądanie strony, często muszę rezygnować z dodawania komentarza. Jestem nowa, od wczoraj dopiero, zachęcam do czytania moich prac :)
zgłoś
może ci, co się tu lepiej poruszają i wiedzą jak i do kogo napisali by maila, że są kłopoty techniczne / taka prośba.
zgłoś
na Rorum jest taki temat ;zmiany na trumlu można tam monitować swoje uwagi i to co by można poprawić :)
zgłoś
na Forum miało być
zgłoś
ale jest już ok, nie zamula trumla.
zgłoś
Poznałam po papierosku zanim przeczytałam wiersz. http://www.supershare.pl/?d=CA3F6C032
zgłoś
Wspaniale Pani Wando!
zgłoś
Już wiem co czuje Waldemar Kazubek! Bardzo dziękuję. Czuję się zaszczycona. No i muszę po tej ekscytacji puścić dymka.
zgłoś
Przypomniał mi się film "Być jak John Malkovich" :)
zgłoś
dobry film.
zgłoś
Molto bene. A powtórzenia? Tu na miejscu.
zgłoś
Jarku, musisz koniecznie posłuchać jak czyta ten wiersz pani Wanda. Powtórzenia wtedy zupełnie nie rażą, zresztą rażą one tylko graficznie.
zgłoś
wcześniej czytałem wiersz i jakoś nie mogłem go zrozumieć teraz posłuchałem recytacji pani Wandy(jak się domyślam po podpowiedzi ) i jestem mile zaskoczony -teraz wiem że trzeba wiersz umieć przeczytać by go zrozumieć a w przypadku pani Wandy to odwrotnie najpierw zrozumieć by umieć go przeczytać (to udany poniedziałek )
zgłoś
Pani Wanda ma dar czytania jak Wisława Szymborska. Wisława Szymborska czyta poezję ot tak po prostu, ale zawsze wiadomo o czym czyta.
zgłoś
a i żadnej podpowiedzi nie było, czysta niespodzianka pani Wandy.
zgłoś
Pani Wanda zawsze tak robi - spada na bogu ducha winnego wierszokletę jak nieszczęście :)
zgłoś
oby tych nieszczęść jak najwięcej.
zgłoś
mnie tam różowy zawsze odstręczał ;)
zgłoś
róż ma tyle odcieni, że zawsze można znaleźć coś dla siebie:)
zgłoś
może i tak jeśli istnieje czarno -różowy :>
zgłoś
czerń i róż to bardzo ładne zestawienie, czerń sukni i różowe perły np.
zgłoś
Wiersz podoba mi się równie mocno jak powyższe zestawienie. Też uwielbiam powtórzenia:) Oczyszczanie jest zdecydowanie niezbędne, gdy druga osoba zaczyna nam śmierdzieć, tylko z tym uciekaniem zazwyczaj jest problem:)
zgłoś
jest jeszcze jedno usprawiedliwienie dla powtorzen, to jest lekcja - lekcja milosci, wyklad ma swoje prawa:)
zgłoś
nie no... taka odpowiedz na mein kampf to obroni tez i powtorzenia. tyle ze ze mnie taki mglawy osobnik ze to moze byc jakas moja do nich prywatna slabosc....
zgłoś
myslalam, ze obroni "mein kampf" :))
zgłoś
tam mi sie bardzo zle tytul kojarzy ;P poza tym jak widac mozna podac smrod bez podawania dupy. a w takim stanie skupienia w jakim ja wystepuje to czasem ma znaczenie ;P
zgłoś
widac autor "mein kampf" uwazal inaczej, kazdy poszukuje odpowiednich dla siebie fraz, by podzielic sie swoimi przemysleniami ze swiatem. :)
zgłoś
musiałam sobie wrócić do tego tekstu:)
zgłoś
Nesco - a ja wrócę niebawem do czytania Ciebie, tyle, że jak skończę z tym moim nowym tworem.
zgłoś
:)
zgłoś