*** (Starość ma oczy słońcem zmęczone)
Starość ma oczy słońcem zmęczone,
psa z artretyzmem, lipę za domem,
sama ze sobą (przygłucha) gada,
że proboszcz kupił (pod koniec maja)
cztery klęczniki, nową ambonę,
a doktor znowu zabronił słone.
Starość przyciąga kocie łaszenie,
skargi, że sąsiad zagarnął miedze,
że śmierć zabrała młodo Kończyka,
a stary Kończyk ledwo co dycha,
że Matlakowej wnuczka się żeni
z takim, co siedzi jeszcze w więzieniu.
Starość ma włosy ufarbowane
resztkami henny tuż przed świętami,
wyblakłą bluzkę, długą spódnicę,
znoszone buty na jednej ulicy,
ma smutny uśmiech, w płóciennej chustce,
i nie przegląda się starość w lustrze.
Zanim pani Wanda się zbuntuje, że tak starość nie wygląda, że jest elegancka i twórcza to ją uprzedzę, że ta starość z wiersza mieszka we wsi razem z moją mamą, tuż za miedzą i tak wygląda dla rzadko odwiedzającej, obecnie, to miejsce turystki.
zgłoś
tez znam tak wygladajace starosci choc niektore juz mi pomarly
zgłoś
Zabawne. Właśnie miałam się zbuntować
zgłoś
Z gracją i klasą; temat jeszcze mi obcy.
zgłoś
Tak, taka starość już nawet na wsiach jest rzadka, przynajmniej tych bliższych miast, ten wiersz to skansen starości i jakby kumulacja tego, co pamiętam z letnich wakacji w jurze i obrazów zza miedzy.
zgłoś
to taka starość w chustce, nie wiem dlaczego zabrakło tego rekwizytu w wierszu.
zgłoś
zamienię "w tej bladej bluzce" na "wełnianą chustkę"
zgłoś
ale to dla mnie wielka przyjemność Cię czytać, Natare, poznawać Twoje wrażenia, przywoływać wspomnienia.
zgłoś
"płócienna chustka" , czy "wełniana" różnica chyba nie wielka, ale "płócienna" przywołuje więcej skojarzeń, przede wszystkim bardziej jest narażona na płowienie, co mi do starości w wierszu pasuje bardziej.
zgłoś
niewielka*
zgłoś
Bene. Prosto i bez udziwnień.
zgłoś
i jak regularnie :)
zgłoś
co prawda, nie tylko starość tak ma - znam i wiek średni, któremu wszystkie te detale można przypisać, ale cenię kunszt Twego słowa, Kim Jo:)
zgłoś
jak miałam 15 lat to myślałam, że 40 to już starość:) Dziękuję Barnabo.
zgłoś
Ładnie opisałaś tę starość, która mieszka gdzieś za miedzą ... i nie było by mojego " ale " gdyby tytuł był zupełnie inny, bo wiadomo, że piszesz o starości, ale wiemy, że każdy zna inną starość i ta opisana ładnie w wierszu to już rzadkość. Pokusiłabym się o inny tytuł, który nie będzie dopowiadał, a będzie działał na wyobraźnię. Takie jest moje zdanie :)
zgłoś
to wiersz, rudaszko, bez tytułu, zastępują go kropki, gwiazdki, dla chronologii umieszcza się pierwszy wers w nawiasie, żeby łatwiej go było odnaleźć w książce.
zgłoś
przepraszam za błąd * byłoby - powinno być ( piszę z telefonu i uciekło mi :)
zgłoś
"Kończyk"? - a co to?!
zgłoś
a to, Jacku, nazwisko, starego kowala.
zgłoś
no i to ciepło przewijające się przez wiersz
zgłoś
Odbieram pozytywnie, takie pisanie.
zgłoś
"znoszone buty na jednej ulicy" - tempo też pasuje do treści - podziwiam :)
zgłoś