Wujek Chlebny w Czeladzi, po tym jak zobaczył swój guzik w księgarni - memoriał
Nad Brynicą niewiele się zmieniło.
Bieda na Piaskach ta sama
i Kościół stoi, niczym kamienny
Bóg, neoromańskim murem.
Ostatnie wspomnienie miasta, jak
przez smoleńską mgłę, Żyd z cegłą.
Sami rozbierali Synagogę. Honor
jest jak huk, odbity od ściany lasu,
zanika wraz z pogłosem.
Był tu już raz, szukał żony. Zastał
kurz spod gestapowskich kół. Ona
tam. On tam. Za długo szedł. Lecz
spróbuj iść z dziurą z tyłu głowy.
Rewelacja. "Ona tam. On tam. Za długo szedł. Lecz spróbuj iść z dziurą z tyłu głowy."
zgłoś
Agnieszko dziękuję, jeszcze myślę nad poszczególnymi frazami, ale tego fragmentu nie zmienię.
zgłoś
Mnie też się podoba:)
zgłoś
wolałabym nieco mocniejsze wrażenie zrobić wierszem ;-) ale serio, dziękuję za wpis i podobanie.
zgłoś
Bardzo mocne wrażenie Joasiu. Tak mocne, że długo zastanawiałam się co napisać. Cały wiersz, a szczególnie ostatnia zwrotka, to nie tylko mroczna historia, ale i kunszt pisarski
zgłoś
Robi wrażenie i to potężne--tylko mi słów zabrakło by to wyrazic--hihi.. Pozdrawiam Kim Jo.
zgłoś
Zakończenie tak proste dodaje mocy i wyrazistości, cały przepełniony bólem, dobrze wykonany.
zgłoś
znakomity! - cóż więcej...? J.S
zgłoś
Bardzo dziękuję. Jakoś nie chce mi się wierzyć w znakomitość tego tekstu, ale staram się , bardzo się staram.
zgłoś
i to jest widoczne w tym wierszu i innych a temat i zapis wart czytania
zgłoś
Dziękuję Darku.
zgłoś
spotkanie z niedpowiedzeniem galezi ktore korzeniami sie staja? ale szukac zawsze warto, chociaz czasem sie nieciekawych rzeczy dokopie czlowiek... inna twarz powrotow...
zgłoś
"spotkanie z niedpowiedzeniem galezi ktore korzeniami sie staja?" - nie rozumiem pytania.
zgłoś
czasem ludzie sa jak galezie rodzinnego drzewa, a jak probujemy odszukac kierunki w ktore mialy rosnac odnjdujemy je jako dawno zgnile juz pniaki wrastajace mchem w grunt tuz obok korzeni drzewa z ktorych je poscinano... a ze pytania niejasne to juz trudno. tak mam niestety zbyt czesto i sie przyzwyczailem. i tak dobrze ze sam sobie jeszcze przypomnialem o co mi tu chodzilo...
zgłoś
Dla mnie wujek Chlebny jest bohaterem. I dziękuję za wyjaśnienie.
zgłoś
ja niestey jestem skazony wzrokiem wyostrzonym na tych co juz sa po tamtej stronie i nie moge sie z tego wyleczyc. zycie w oparach cudzej smierci? zwal jak zwal..
zgłoś