8 lipca 2011

poezja

JoT Eff
JoT Eff

Przydrożni święci mieszkają w muzeach

Świętego Antoniego widziano ostatnio w Muzeum
w Stęszewie. Uwięziono go z dzieciątkiem Jezus
na ręku w momencie, gdy szeptało „Bóg Cię Kocha”.
Tylko Cześka szuka go wszędzie. Zawodzi: Antoni,
Święty Antoni, patronie ubogich i zagubionych, dzieci
i narzeczonych, gdzie jesteś?! Nikt nie powiedział
pomylonej Cześce, że Święty ma się nieźle. Nie odrąbią
mu łobuzy ani rąk, ani nóg, ani najświętszego języka.
Stoi sobie wyczyszczony i gotowy do zdjęcia, i nie musi
słuchać próśb o znalezienie utraconego szczęścia Cześki.

issa
8 lipca 2011 o 10:34

Yhm. Bierze mnie ten wiersz za kudły i ciągnie, i nie puszcza. Jak brankę znaczy. W jasyr;) Dobrego. P.s. Bardzo się przywiązałaś do "w tym momencie"? Dla mnie - raczej szpetnie niepotrzebne.

zgłoś

issa
8 lipca 2011 o 10:41

p.s. z echem Herbertowskim: "zabili pana od przyrody / łobuzy od historii" :)

zgłoś

JoT Eff
8 lipca 2011 o 10:41

na razie w ogóle się nie przywiązałam, teraz go napisałam i poprawiam w oknie edycyjnym na okrągło:) Dziękuję za spojrzenie i komentarz. Wywalę "w tym momencie" - i się poprzyglądam. Ale rzeczywiście wydaje się zbędne, nic nie wnosi.

zgłoś

JoT Eff
8 lipca 2011 o 10:43

jeśli zlikwiduję "w tym momencie" to muszę zmienić to zdanie, bo sama likwidacja sugeruje, ze to Antonii, a nie Jezus szepcze.

zgłoś

JoT Eff
8 lipca 2011 o 10:44

jeśli chodzi o Herberta i Pana od Przyrody - to tylko w słowo łobuz jest tu zbieżne. A wiersz należy do moich ulubionych.

zgłoś

issa
8 lipca 2011 o 10:55

Heh, gdy się przyjrzeć bliżej, można jednak myśleć, że nie tylko słowo "łobuz". Przeciwnie, trochę nici na kłębuszek by było. Ale mz to prędzej atut niż skaza.

zgłoś

issa
8 lipca 2011 o 10:50

"jeśli zlikwiduję "w tym momencie" to muszę zmienić to zdanie, bo sama likwidacja sugeruje, ze to Antonii, a nie Jezus szepcze". Hm. Na pewno? Mnie się wydaje, że nie. Uwięziono go tam z dzieciątkiem Jezus / na ręku, gdy szeptało „Bóg Cię Kocha”. Chociażby końcówka gram. "szeptało" - rozwiewa wątpliwości wystarczająco wg mnie. No ale mogę się mylić.

zgłoś

issa
8 lipca 2011 o 10:51

p.s. może i dość chropowata składnia wtedy, ale do Cześki. Jak znalazł.

zgłoś

JoT Eff
8 lipca 2011 o 10:58

Na razie, niech tak zostanie. Wrócę do niego jutro. Bardzo dziękuję isso.

zgłoś

issa
13 lipca 2011 o 11:44

Widzę, że cykl - i wróciłam do początku. I kiedy ostygłam, wykasowałabym jeszcze końcówkę: ", i nie musi / słuchać próśb o znalezienie utraconego szczęścia Cześki". I dla mnie - obojętne mi, czy jestem odosobniona w opinii czy nie - nadal interesujący. Również i ze względu na emocjonalne/duchowe powinowactwa do "Romantyczności" Mickiewicza; echa romantyzmu tutaj nie wydają się zużytymi upiorami - i mnie to intryguje. Cała ta niewyfiokowana, nieco nonszalancka wyrazistość zapuszkowanego świątka, który ani doprasza się popularności czy entuzjazmu, ani je budzi, również - jak widać po reakcjach - w lekturze i rankingach - mnie przekonuje, gdy na końcu zostaje "gotowy do zdjęcia". Dobrego.

zgłoś

JoT Eff
13 lipca 2011 o 12:28

Cykl widzę tak . Najpierw - Przydrożni święci mieszkają w Muzeach i koniecznie z ostatnim zdaniem - dalej - "Cześka" pod tym samym tytułem i na końcu - ciąg dalszy nastąpił. Wklej teraz wszystkie trzy wiersze tak jak to widzę i będę kombinować.

zgłoś

issa
13 lipca 2011 o 12:29

yhm, daj, daj całość, pls

zgłoś

JoT Eff
13 lipca 2011 o 12:38

dałam całość, tylko jeszcze edytuję.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się