11 marca 2011

poezja

JoT Eff
JoT Eff

bezsenność

chyba nie było cię nigdzie

kiedy nie było mnie nigdzie spałam
jesteś dobrym miejscem do zasypiania
poza tobą ojciec budzi mnie dyndaniem
za drzwiami gościnnego pokoju jednostajnie
jak wahadło starego zegara po nim albo rwaniem
włosów

zebrałam wszystkie bezsny
kiwam się przed lustrem drewniana i łysa
jak ukradziony wieszak z kina Promyk

JoT Eff
11 marca 2011 o 22:20

wklejam ten wiersz, w odpowiedzi na inny o tym samym tytule, nie jest to nowy wiersz, ale w tym wypadku nie ma to znaczenie. traktuję ten wiersz jak podanie ręki, nie oczekując na uścisk.

zgłoś

agnieszka_n
11 marca 2011 o 22:37

"zebrałam wszystkie bezsny kiwam się przed lustrem drewniana i łysa"- to bardzo wymowne. Odbieram to tak: człowiek bez marzeń jest jak ryba wyjeta z wody, dusi się, jest właśnie drewniany i łysy, czyli pozbawiony wrażliwości...

zgłoś

JoT Eff
11 marca 2011 o 22:41

ciekawa interpretacja.

zgłoś

Sara
11 marca 2011 o 23:03

w tym wierszu podoba mi sie wahadło i wieszak

zgłoś

JoT Eff
11 marca 2011 o 23:04

to bardzo dużo, mnie się w tym wierszu nic nie podoba.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
12 marca 2011 o 00:58

I mnie też. Skąd ten dyndający ojciec ???

zgłoś

JoT Eff
12 marca 2011 o 20:02

z życia wzięty.

zgłoś

JoT Eff
12 marca 2011 o 20:03

właściwej byłoby, że ze śmierci.

zgłoś

Darek i Mania
12 marca 2011 o 01:07

oba wiersze mają ten sam tytuł ale tylko to ich łączy -tutaj krótko ale treściwie -i tylko ten ojciec spać nie daje

zgłoś

JoT Eff
12 marca 2011 o 20:03

dziękuję Darku za zrozumienie.

zgłoś

...
12 marca 2011 o 07:10

uczuć,odczuć,emocji,różnych stanów itd nie komentuję,nie śmiem,nawet jak to wiersz,bo każdy inaczej odbiera,przeżywa...mój "wiersz" jest taki,jaki jest,bo ja tak to odbieram..bo moja bezsenność związana jest z depresją,nerwicą...a to związane jest z tym w jakim piekle przyszło mi żyć i jak los jest dla mnie okrutny...ale nie będę się nad tym rozwodzić...w moim profilu wspomniałam o tym...i nie robię z bezsenności problemu sama,po prostu to się odbija na codzienności nieprzytomnej a w nocy-streszczając mój tekst-mam przewidzenia,przesłyszenia,różne myśli i wspomnienia dopadają i boleśniej uderza rzeczywistość...i też pisałam,że nie jestem poetką,opisuję to co czuję i myślę i to tak wygląda,samo się tak układa,same słowa takie przychodzą do głowy,nie zastanawiam się,nie skreślam,nie poprawiam...

zgłoś

...
12 marca 2011 o 07:21

poza tym,interpretowanie,ocenianie wierszy,to kwestia wrażliwości,nie tylko wyuczonych regułek na temat ich budowy..a tak na marginesie wielu znanych twórców wyłamywało się..

zgłoś

...
12 marca 2011 o 07:26

a i że nie wspomnę,że są różne formy,kategorie,rodzaje wierszy..tyle wywodu..

zgłoś

JoT Eff
12 marca 2011 o 20:06

dziękuję za komentarze.

zgłoś

Paganini
12 marca 2011 o 07:45

Czytając ten wiersz nie zwróciłem uwagii na to jak jest napisany tylko o czym opowiada, a to duży plus. Podoba mi się wyraz i treść.

zgłoś

JoT Eff
12 marca 2011 o 20:05

bardzo dziękuję.

zgłoś

Waldemar Kazubek
14 marca 2011 o 14:08

Te "dyndanie" jakieś niezręczne.

zgłoś

JoT Eff
15 marca 2011 o 10:47

nie wiem, chyba się przyzwyczaiłam do takiego określenia, ale może być, skoro ty tak mówisz.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się